500 plus nie dla każdego

Czytaj dalej
Fot. 123rf
Gabriela Bogaczyk

500 plus nie dla każdego

Gabriela Bogaczyk

Po zmianach kryteriów przyznawania 500 plus trudniej będzie je dostać rodzinom, które żyją bez ślubu. Sprawa się komplikuje jeszcze bardziej, gdy do tego wychowują razem dzieci z poprzednich związków.

Już co piąte dziecko, które przychodzi na świat w naszym regionie, rodzi się poza związkiem małżeńskim. Oznacza to, że rocznie przybywa na Lubelszczyźnie prawie 4 tys. dzieci nieślubnych.

Według danych z Głównego Urzędu Statystycznego, jeszcze w 2010 roku co dziesiąty noworodek pochodził z takiego związku. Jednocześnie z roku na rok maleje liczba zawieranych małżeństw.

- Obecne pokolenia przesuwają czas zawierania małżeństw. Jest to wynik ze zjawiska odroczonej dorosłości. Młode pokolenie stawia bardziej na rozwój własny, np. podróże, rozrywki, samokształcenie - wyjaśnia dr Barbara Smoczyńska, trener umiejętności psychospołecznych.

I dodaje: - Ślub, czyli zawarcie małżeństwa, to jest jednak zobowiązanie. A we współczesnych czasach uciekamy od zobowiązań. Niestety, życie rodzinne wiąże się z różnymi obowiązkami. Przede wszystkim trzeba mieć wydolność ekonomiczną, żeby się usamodzielnić i racjonalnie planować swoją przyszłość. Dzisiaj panuje zbyt duża niestabilność pod tym względem, dlatego zdaniem młodego pokolenia kompletnie nie ma się do czego spieszyć - wyjaśnia dr Smoczyńska.

Potwierdzają to też statystyki rozwodowe. W 2016 roku w województwie lubelskim rozwiodło się ponad 3 tys. par. To o 82 proc. więcej niż w 2010 roku. Najczęściej rozwodzili się mieszkańcy Chełma, następnie Zamościa i Lublina.

Najmniej rozwodów odnotowano wśród osób mieszkających w powiecie janowskim.

Trzeba to udowodnić

To właśnie samotnych rodziców i partnerów żyjących w nieformalnych związkach dotyczą nowe zasady przyznawania 500 plus. Już można składać w urzędach wnioski.

Jeśli złożymy dokumenty do końca sierpnia, to nie będzie przerwy w przelewach na konto.

Do tej pory przy składaniu wniosku wystarczyło zadeklarować, że osoba samotnie wychowuje dziecko.

Teraz trzeba będzie to udowodnić. Chodzi o dokument, który potwierdzi, że ustaliliśmy alimenty od drugiej strony. Może to być orzeczenie sądu, ale też ugoda zawarta przed mediatorem i zatwierdzona przez sąd, jak również umowa w formie aktu notarialnego.

Wyjątki? Gdy jeden z rodziców nie żyje; gdy ojciec dziecka jest nieznany albo sytuacja, gdy sąd oddali wniosek o zasądzenie alimentów.

- Jeśli rodzic nie dołączy takiego dokumentu, to ma trzy miesiące na uzupełnienie wniosku, by otrzymać 500 plus - precyzuje Magdalena Suduł, rzecznik Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Lublinie.

Sprawa się komplikuje w przypadku tzw. rodzin patchworkowych, gdy partnerzy żyją wspólnie bez ślubu i wychowują dzieci z poprzednich związków.

- W przypadku, gdy partnerzy mają dwójkę dzieci z poprzednich związków i żadne nie jest ich wspólnym potomkiem, to wobec przepisów każde takie dziecko traktowane jest jako jedynak - wyjaśnia rzecznik.

Partnerzy składają wtedy osobne wnioski o 500 plus na swoje dzieci. Skład rodziny jest dwuosobowy i dochód rozkłada się tylko na dwie osoby: rodzica i dziecko. Gdy próg przekroczy 800 złotych na osobę, to 500 plus im nie przysługuje, mimo że w praktyce rodzina jest czteroosobowa i żyje pod jednym dachem.

Kolejna przykładowa sytuacja: matka i jej partner wychowują bez ślubu dwoje dzieci, które nie ukończyły 18 roku życia. Starsze ma innego ojca, młodsze jest wspólne.

- Wniosek składa matka (rodzic obydwojga dzieci). Skład rodziny jest czteroosobowy. Liczy się dochód matki i jej partnera. Otrzyma 1000 zł, jeżeli spełni kryterium dochodowe - dodaje Suduł.

Zmiany w przyznawaniu 500 plus dotyczą też dzieci pozostających pod opieką naprzemienną rodziców.

- Zgodnie z nowym brzmieniem przepisów dziecko będzie zaliczało się jednocześnie do członków rodzin obydwojga rodziców. Świadczenie 500+ w tym przypadku będzie ustalane w wysokości połowy kwoty dla każdego z rodziców, czyli po 250 złotych otrzyma mama i tata - wyjaśnia Magdalena Suduł.

Kto jest samotnym rodzicem?

Warto zaznaczyć, że zgodnie z ustawą samotnym rodzicem jest panna, kawaler, wdowa, wdowiec, osoba pozostająca w separacji orzeczonej prawomocnym wyrokiem sądu lub osoba rozwiedziona. A zatem kobieta, która żyje w nieformalnym związku z ojcem dziecka, nie może deklarować, że jest samotną matką (aby np. mieć pierwszeństwo w przyjęciu dziecka do żłobka czy przedszkola), bo jest to poświadczenie nieprawdy.

W Lublinie ok. 4 tys. osób wychowujących samotnie dziecko pobiera świadczenie 500 plus. Czy wcześniej pojawiały się w MOPR jakieś donosy albo kontrole związane z podejrzeniem, że jednak rodzice dziecka żyją pod jednym dachem w nieformalnym związku?

- Nie mieliśmy takich zgłoszeń. Deklaracje rodziców samotnie wychowujących dzieci traktujemy jako zgodne z prawdą. Kontrole pracowników socjalnych dotyczyły tylko podejrzenia wydatkowania pieniędzy z 500 plus niezgodnie z celem - tłumaczy Magdalena Suduł, rzecznik MOPR w Lublinie.

Jak specjaliści oceniają zmiany kryteriów w przyznawaniu 500 plus?

- Rozumiem te obostrzenia jako pewną profilaktykę nadużyć. Faktycznie jest bardzo dużo kobiet żyjących w związkach nieformalnych i podają się jako matki samotnie wychowujące dzieci. Dochód ich partnera, który z nimi mieszka i prowadzi wspólne gospodarstwo domowe, nie wlicza się do dochodu. Wtedy łatwiej jest im otrzymać zasiłki czy 500 plus na pierwsze dziecko. I to jest trochę niesprawiedliwe w porównaniu do mnóstwa prawdziwie samotnych rodziców, którzy nie mogą nawet ściągnąć alimentów od partnera albo nie łapią się na 500 plus z powodu kryterium dochodowego - uważa dr Barbara Smoczyńska.

I uważa, że ta zmiana jest krokiem naprzód. - Oczywiście ludzie mają tendencję do nadużywania wszelkich możliwych przepisów i przywilejów. Po zmianie przepisów matki samotne nie mają się czego obawiać. Chodzi o ustalenie prawdy - dodaje ekspertka.

Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny podkreśla, że program 500 plus jest bardzo przydatny, bo wzmacnia sytuację finansową polskich rodzin.

- W mojej opinii pierwszy rok obowiązywania programu dowiódł tak samo potrzebę jego kontynuowania, co i konieczność zapowiadanego uszczelnienia projektu pod kilkoma względami, tak aby nie generowało to pola do nadużyć - mówi Sylwia Zborowska z Fundacji Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny.

I dodaje: - Z naszej perspektywy najważniejszy może się wydawać fakt, że utrudnienia napotkają osoby żyjące w związkach nieformalnych. Argumentacja w tej kwestii ma bardzo praktyczne podłoże. Często bowiem w przypadku związków nieformalnych czy osób samotnie wychowujących dziecko dochodzi do sytuacji, w których pary celowo pomijają dochód współpartnera, by łatwiej uzyskać świadczenie z programu - odpowiada fundacja.

Sylwia Zborowska uważa, że uszczelnienie programu jest postępowaniem wysoce odpowiedzialnym.

- Rząd jak wiemy nie ma żadnych swoich pieniędzy, a jedynie jest włodarzem naszych - pochodzących z podatków, stąd też gospodarowanie nimi powinno się odbywać w sposób mądry, aby zamiast wspierać najsłabszych nie demoralizował tych, którzy wykorzystują lukę w prawie - puentuje specjalistka.

Rodzina bez ślubu to nie rodzina?

Dr Smoczyńska zwraca uwagę, że przez wprowadzenie nowych kryteriów w trudniejszej sytuacji znalazły się teraz rodziny patchworkowe, czyli pary żyjące razem w związkach nieformalnych, które wychowują dzieci z poprzednich związków.

- Jesteśmy dość konserwatywnym społeczeństwem. Obecny rząd jeszcze bardziej niż wszelkie poprzednie akcentuje formalną rodzinę. Zaznaczam jednocześnie, że 40 proc. społeczeństwa popiera ten rząd. Nie można dyskutować z rzeczywistością. Poza tym nastroje społeczne mają odbicie w regulacjach prawnych. To ustawodawca kreuje rzeczywistość, ale też dostosowuje się do mentalności społecznej. Nie ma co kryć, nie jesteśmy społeczeństwem specjalnie liberalnym w wielu kwestiach - tłumaczy trenerka umiejętności psychospołecznych.

I podsumowuje: - Są to przepisy, do których trzeba się dostosować, jeśli chce się otrzymywać 500 plus. Najłatwiej w takiej sytuacji po prostu zawrzeć związek małżeński - dodaje dr Smoczyńska.

Zaznaczmy, że aktualnie 240 tys. dzieci z woj. lubelskiego korzysta z programu Rodzina 500 plus. W tym roku w sumie otrzymali ponad 850 mln złotych.

Urząd Wojewódzki podaje, że w około 100 rodzinach zmieniono wypłatę 500 plus na formę rzeczową lub opłacanie usług dla dzieci z powodu marnotrawienia środków przez rodziców.

Gabriela Bogaczyk

Zajmuje się ochroną zdrowia i sprawami społecznymi.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.