Atak hakerski na urząd w Lubartowie

Czytaj dalej
Fot. Małgorzata Genca
Marcin Koziestański

Atak hakerski na urząd w Lubartowie

Marcin Koziestański

Przestępcy zażądali od lubartowskich urzędników okupu za odszyfrowanie danych. - Nie zapłacimy - mówi sekretarz miasta.

- Najpierw mój komputer zaczął bardzo wolno pracować, potem znikła z pulpitu tapeta, a przy każdej próbie otworzenia jakiegoś pliku pojawiał się komunikat informujący, że dane zostały zaszyfrowane i żeby je odblokować, należy przesłać na podanego maila okup - relacjonuje wydarzenia, jakie rozegrały się pod koniec ubiegłego tygodnia w lubartowskim Urzędzie Miasta Anna Bielińska, sekretarz miasta.

Okazało się, że komputery w urzędzie zostały zainfekowane wirusem. - Problemy pojawiły się na pięciu jednostkach. Postanowiliśmy wyłączyć serwery, by uchronić pozostałe komputery przed zainfekowaniem - dodaje Bielińska.

Jakie dane zostały zaszyfrowane?

Były to m.in. projekty uchwał i pism. Na szczęście nie były to dane kluczowe, których utrata sparaliżowałaby pracę naszego urzędu. Dlatego nadal normalnie możemy przyjmować petentów

- podkreśla sekretarz Lubartowa.

Jak doszło do ataku? Okazało się, że przestępcy wykorzystali oprogramowanie zwane ransomware, które wykorzystywane jest do wymuszania okupów.

Mechanizm takiego działania jest znany na całym świecie. Hakerzy rozsyłają wirusy do firm i domagają się od nich okupu. - Wirus zostaje wysłany przez maila, w którego treści znajduje się link. Wejście w niego powoduje ściągnięcie na komputer wirusa - wyjaśnia dr Michał Dolecki z Katedry Systemów Operacyjnych i Sieciowych Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. - Za odzyskanie plików przestępcy żądają zapłaty za pomocą przelewu w bitcoinach - internetowej walucie, która utrudnia namierzenie odbiorcy - tłumaczy dr Dolecki.

Czym są bitcoiny? - To kryptowaluta, uznawana przez polskie prawo za towar. Można nią jednak płacić za hotele, zakupy, restaurację. Aby z niej korzystać, należy założyć konto, a do tego wystarczy adres mailowy. Mając konto, można dokonywać już wirtualnych przelewów i płatności. Potem bitcoiny przelicza się na normalne pieniądze. Obecny kurs wykazuje, że jeden bitcoin to ok. 4,4 tys. zł - tłumaczy dr Dolecki. - Namierzenie właściciela konta jest bardzo trudne, wręcz niemożliwe. Słyszałem też o przypadku, gdy jakaś firma zapłaciła hakerom okup, ale jej dane i tak nie zostały potem odszyfrowane - podkreśla pracownik naukowy KUL.

Według Anny Bielińskiej, urzędnicy nie mają zamiaru płacić okupu i mają nadzieję, że miejskim informatykom uda się pokonać zaistniałe trudności. - Przygotowujemy też zawiadomienie do policji - dodaje Bielińska.

Dzwonimy do komendy. - Słyszałem o tym, co zdarzyło się w ratuszu. Szczerze mówiąc, pierwszy raz spotykam się z takim przypadkiem. My jeszcze sprawą się nie zajęliśmy, bo czekamy na oficjalne zgłoszenie przez urzędników - wyjaśnia Grzegorz Paśnik, oficer prasowy z Komendy Powiatowej Policji w Lubartowie.

Marcin Koziestański

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.