Bezapelacyjny lider biznesu w regionie

Czytaj dalej
Fot. Małgorzata Genca
Piotr Nowak

Bezapelacyjny lider biznesu w regionie

Piotr Nowak

Pozycję największej firmy w województwie już piąty rok zajmuje PGE Dystrybucja. Na kolejne lata spółka ma ambitne plany.

Ponad 5,9 mld zł przychodu wypracowała w ubiegłym roku spółka PGE Dystrybucja. Chociaż to o ponad 164 mln mniej niż w 2015 r., to i tak ponad dwa razy więcej, niż druga największa firma w województwie lubelskim.

Firma z siedzibą w Lublinie wchodzi w skład kontrolowanej przez Skarb Państwa spółki PGE Polska Grupa Energetyczna.

Od 2010 r. dostarcza energię elektryczną do osób zamieszkujących obszar 122,4 tys. kilometrów kwadratowych, co stanowi około 38 proc. powierzchni kraju. Żeby zapewnić wszystkim dostęp do prądu firma inwestuje.

W sumie w ubiegłym roku PGE Dystrybucja przeznaczyła m.in. na modernizację instalacji ponad 1,7 mld zł, co czyni ją największym inwestorem w województwie lubelskim.

Firma wypracowała też największy zysk (1,096 mld zł) i pozostaje największym pracodawcą (10239 osób).

Wyzwania

Podłączanie nowych odbiorców, unowocześnianie sieci i urządzeń oraz dbanie o utrzymanie przesyłu energii to nie jedyne zadania PGE Dystrybucja.

Do 2020 r. lubelski oddział firmy planuje zainwestować 900 mln zł w budowę i modernizację sieci średniego i niskiego napięcia, linii 110 kV oraz przyłączenie nowych odbiorców.

Są jeszcze inne wyzwania, które czekają firmę w najbliższych latach. Jednym z nich jest przyłączanie do sieci elektroenergetycznej odnawialnych źródeł energii.

Na Lubelszczyźnie największym zainteresowaniem cieszą się małe instalacje fotowoltaiczne. W ubiegłym roku wykonano ponad 4 tys. takich przyłączeń.

Blisko 99 proc. z nich stanowiły mikroinstalacje fotowoltaiczne. Łączna moc przyłączonych w 2016 roku źródeł wyniosła 145 MW. Władze firmy obserwują znaczący wzrost takich instalacji w sieci.

Rząd zakłada, że do 2025 roku polskimi ulicami będzie jeździć milion samochodów elektrycznych. Upowszechnienie tej formy komunikacji nie będzie możliwe bez aktywności dystrybutorów energii, dlatego nad oświetleniem ulicznym, które umożliwi ładowanie baterii w samochodach, pracują Politechnika Lubelska i PGE Dystrybucja. Jak ma działać system?

Kierowca samochodu elektrycznego będzie podjeżdżać do ulicznej latarni, podłączy swój pojazd i po kilkunastu minutach będzie mógł odjechać naładowanym autem. Opłata za pobraną energię elektryczną ma być mu automatycznie doliczana do rachunku za prąd. Nad wynalazkiem pracuje kilkunastu naukowców i doktorantów, a całkowity koszt realizacji projektu to 2,9 mln zł.

- Dzięki zintegrowaniu oświetlenia ulicznego ze stacjami ładowania Polacy wreszcie będą mogli swobodniej podróżować po całym kraju samochodami elektrycznymi - mówił podczas prezentacji projektu Wojciech Lutek, prezes PGE Dystrybucja.

Dwa pierwsze prototypy ładowarek mają powstać w 2018 roku. Urządzenie ma być gotowe w 2019 roku. Firma liczy, że przesiadanie się mieszkańców Lubelszczyzny z samochodów spalinowych na elektryczne przysporzy im klientów.

Piotr Nowak

Zajmuje się gospodarką regionu, sprawami sądowymi i prokuratorskimi oraz religią.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.