Biłgoraj bez szpitala. Po pomoc trzeba jechać 50 kilometrów

Czytaj dalej
Fot. Pixabay
Gabriela Bogaczyk

Biłgoraj bez szpitala. Po pomoc trzeba jechać 50 kilometrów

Gabriela Bogaczyk

Nadal ok. 40 pielęgniarek z biłgorajskiego szpitala przebywa na zwolnieniach lekarskich. Szpital odsyła chorych do innych placówek. Mieszkańcy Biłgoraja żyją w strachu, bo o uratowaniu życia często decydują minuty, a do najbliższych szpitali jest 40-50 km.

- Wiemy tylko, że jest źle, ale gdzie się zgłaszać, czy w ogóle jechać na izbę przyjęć, jeśli coś się stanie, gdzie się udać w razie potrzeby?

- pyta mieszkanka Biłgoraja.

I dodaje: - Jak to możliwe, żeby w tak dużym mieście nie było stabilizacji w opiece medycznej? Przecież tu chodzi o nasze życie. Szpital z założenia ma to życie ratować, a tutaj? Jest tylko strach, co z nami będzie.

Pozostało jeszcze 78% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
Gabriela Bogaczyk

Zajmuje się ochroną zdrowia i sprawami społecznymi.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.