Borówki do Japonii, masło do Meksyku

Czytaj dalej
Fot. Małgorzata Genca
Piotr Nowak

Borówki do Japonii, masło do Meksyku

Piotr Nowak

Inwestycje i eksport to szansa dla rolników z naszego regionu.

- Mam jabłonie, grusze, czarną porzeczkę i aronię. Produkujemy chipsy i soki jabłkowe. Trzeba iść z duchem czasu - mówi Rafał Smyk, który razem z żoną Jolantą prowadzi gospodarstwo rodzinne w Wincentowie. Sad i plantacja pod Lubartowem zajmują 22 ha. Rocznie z każdego hektara osiągają plony rzędu: 15 ton porzeczki, 12 ton aronii oraz po 40 ton jabłek i gruszek. Zysk? Niewielki.

Dużo wyrzeczeń kosztuje też hodowla bydła. Problem to nie tylko utrzymujące się przez długi czas niskie ceny mleka.

- Są chwile, że mamy z żoną wątpliwości. Praca jest bardzo ciężka, od 20 lat prawie nie mieliśmy odpoczynku. Cztery dni wolnego to maksimum - mówi Piotr Owczarski ze wsi Dębowierzchy, nieopodal Międzyrzeca Podlaskiego. Hodowca 20 lat temu odziedziczył 10-hektarowe gospodarstwo. Obecnie ma 60 ha i 60 sztuk bydła, w tym wiele czempionek.

- Polska krowa daje średnio 10 600 litrów mleka w ciągu roku. U mnie to 19 200 litrów przez 305 dni. Cóż z tego, skoro przez ostatnie lata ceny były tak niskie, że produkcja była prawie nieopłacalna - narzeka gospodarz.

Jolanta i Rafał Smykowie oraz Piotr Owczarski znaleźli się w gronie nagrodzonych w konkursie Rolnik Lubelszczyzny. Piątą edycję przedsięwzięcia zorganizowali marszałek województwa, Targi Lublin i LODR w Końskowoli. Zwycięzców poznaliśmy we wtorek podczas pierwszego dnia targów VEGE FRUIT EXPO, które jeszcze dziś odbywają się w Lublinie.

Wydarzenie ściąga do Targów Lublin dziesiątki wystawców, profesjonalistów z branży i rzesze rolników, zainteresowanych rozwojem sadownictwa i uprawy owoców i warzyw. To ważne przedsięwzięcie w regionie, który jest liderem w produkcji owoców. Z Lubelszczyzny pochodzi np. 80 proc. polskich malin.

Wicemarszałek Grzegorz Kapusta przypomina, że województwo lubelskie rolnictwem stoi. - Nie zapominajmy, że to jeden z najważniejszych elementów naszej regionalnej gospodarki, kreujący miejsca pracy, dochody i podatki - przekonuje Kapusta. Dodajmy, że rolnictwo boryka się z wieloma problemami, m.in. rosyjskim embargo i niskimi cenami niektórych owoców oraz mleka. Chociaż w przypadku cen mleka przez ostatnie dwa miesiące coś zaczęło się zmieniać. Z powodu olbrzymiego zapotrzebowania na tłuszcz w Ameryce Południowej ceny mleka (z którego produkowane jest masło) podskoczyły z 0,99 do 1,38 zł.

- Niedawno na producentów nakładano kary za nadprodukcję. Teraz konsumpcja wzrosła, cena drgnęła i pojawiły się zyski - przyznaje Piotr Burek, prezes Lubelskiej Izby Rolniczej.

Na sprzedaż do dużych sieci handlowych oraz eksport do Azji i Afryki stawiają grupy producenckie, zrzeszające część rolników. Dobrym przykładem są Polskie Jagody, które borówki znad Tanwi sprzedają m.in. do Malezji, Singapuru, Japonii i Hongkongu. Ekspansja na zagraniczne rynki jest możliwa dzięki funduszom unijnym i inwestycjom w unowocześnienie zakładów produkcyjnych.

- Najpierw korzystali więksi, teraz czas zadbać o małych przetwórców. To jedyna szansa, żeby polska wieś nie opustoszała - uważa wicemarszałek. Gospodarze mogą liczyć na wsparcie w ramach programów unijnych. Miliony złotych są do rozdysponowania na zakup sprzętu i innowacyjne rozwiązania. W niektórych konkursach już można składać wnioski.

Piotr Nowak

Zajmuję się gospodarką regionu, sprawami sądowymi i prokuratorskimi oraz religią.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.