Brakuje chętnych na rezydentury. Kto będzie nas leczył?

Czytaj dalej
Fot. Fot. Karolina Misztal
Gabriela Bogaczyk

Brakuje chętnych na rezydentury. Kto będzie nas leczył?

Gabriela Bogaczyk

Konsultanci wojewódzcy z naszego regionu zgłosili do ministra zdrowia zapotrzebowanie na 327 miejsc rezydenckich. Otrzymali ich 130, ale i tak aż 100 rezydentur zostało niewykorzystanych.

- Skąd to małe zainteresowanie? Teraz startują lekarze, którzy nie dostali się w poprzednim rozdaniu albo przebywają na urlopach rodzicielskich. Choć zdarzają się też osoby, które chcą podjąć drugą specjalizację - tłumaczy Jakub Kosikowski z Porozumienia Rezydentów.

Tę obserwację potwierdzają eksperci z branży medycznej. Ich zdaniem, w sesji wiosennej, która właśnie trwa, zawsze mniej osób zgłasza się na rezydentury. Powód? Większość próbuje swoich sił od razu po zdaniu egzaminu lekarskiego na jesień. Problem w tym, że w naszym województwie podobna sytuacja była też w sesji jesiennej. Wówczas z 294 miejsc wolnych do obsadzenia zostało 90.

Z artykułu dowiesz się m.in.:

  • Skąd tak małe zainteresowanie
  • Na jakich specjalizacjach jest problem
  • Jakie są czynniki przy wyborze specjalizacji.

Zapraszamy do lektury!

Pozostało jeszcze 70% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
Gabriela Bogaczyk

Zajmuje się ochroną zdrowia i sprawami społecznymi.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.