Były czasy, kiedy burgery z Ameryki wywoływały w nas wielkie emocje

Czytaj dalej
Piotr Nowak

Były czasy, kiedy burgery z Ameryki wywoływały w nas wielkie emocje

Piotr Nowak

Od tego czasu hamburgery zaczęły wypierać zapiekanki. Ponad 23 lata temu lublinianie żyli otwarciem pierwszego amerykańskiego fast foodu w mieście.

„Pewna starsza pani doznała szoku, kiedy weszła do budynku przy skrzyżowaniu ul. Lipowej i Al. Racławickich” - tak rozpoczyna się artykuł pt. „Zapiekanka i kiełbaska do podziemia!”, który w Kurierze Lubelskim ukazał się 5 kwietnia 1994 roku. Dziennikarz relacjonował otwarcie pierwszego lubelskiego Burger Kinga. Uwaga świata zwrócona była wówczas w stronę byłej Jugosławii i wojny w Bośni i Hercegowinie. Przez Polskę przetoczyła się afera związana ze źle naliczonym przez ministerstwo finansów podatkiem dochodowym. Sprawa dotyczyła około 17 mln osób. Tymczasem lublinianie żyli otwarciem pierwszego w mieście fast foodu amerykańskiej sieci. Na szczęście historia starszej pani miała pozytywne zakończenie.

„Wychowana na schabowych, pierogach, kaszy gryczanej i zsiadłym mleku nie potrafiła wybrać ani jednego posiłku z menu nowego baru. 11-letni wnuczek, który naoglądał się amerykańskich filmów, wybawił babcię z kłopotu: - Whooper z colą i frytki dla mnie i dla babci - zarządził” - czytamy w dalszej części artykułu.

Menadżer nowego lokalu nazwał go „największą fabryką szybkiego jedzenia na Lubelszczyźnie, konkurentem rodzimych zapiekanek i kiełbasek, z mocą przerobową ok. 100 hamburgerów na godzinę”. „Tłum szturmował drzwi wejściowe i kasy przyjmujące zamówienia od południa do późnego wieczora. Podobno podglądali to z ukrycia przedstawiciele McDonald’sa i bardzo żałowali, że nie są w Lublinie pierwsi” - informował Kurier z 7 kwietnia 1994 r.

Były czasy, kiedy burgery z Ameryki wywoływały w nas wielkie emocje
Małgorzata Genca/archiwalne wydanie Kuriera Lubelskiego W pierwszym lubelskim Burger Kingu stołowała się m.in. Beata Kozidrak (na zdjęciu z Kuriera Lubelskiego z 22 kwietnia 1994 r.)

Na otwarciu wręczano firmowe koszulki i chorągiewki. Autografy rozdawał Bogusław Linda, którego nowy film pt. „Psy 2”, właśnie wchodził do kin. W lokalu można też było spotkać wokalistkę Bajmu Beatę Kozidrak i lubelskich polityków. Wśród nich dwaj kolejni prezydenci miasta - Sławomir Janicki i Leszek Bobrzyk. Na otwarciu był Paweł Bryłowski. Dzisiaj przyznaje, że droga do otwarcia pierwszego fast foodu w Lublinie nie była prosta. - To było pokłosie likwidacji jednej z socjalistycznych firm, która była właścicielem budynku przy skrzyżowaniu ul. Lipowej i Al. Racławickich. Miasto przejęło Astorię i ją sprywatyzowało. Problemem było zagospodarowanie budynku. Aż pojawił się oferent - wspomina ówczesny prezydent Lublina. Najemcą okazał się Burger King, który stawiał wtedy pierwsze kroki w rozpoczynającej przygodę z kapitalizmem Polsce. Jak Bryłowski wspomina ówczesne menu?

- Jedzenie było bardzo zbliżone do polskich standardów. Jeszcze nie wydawało się takim fast foodem. Dopiero później się zamerykanizowało - przypomina.

Jako wiceprezydent i późniejszy prezydent Lublina (od sierpnia 1994 do października 1998 r.) Bryłowski uczestniczył w sprowadzaniu do miasta zagranicznych firm. Przyznaje, że Burger King był pierwszym fast foodem zagranicznej sieci w Lublinie. McDonald’s przyjął klientów dopiero w styczniu 1997 r. Ważnym wydarzeniem była też inauguracja pierwszego hipermarketu Makro. - Dobrze wspominam ten czas. Otwierały się nowe możliwości - dodaje Bryłowski.

Powrót króla

Były czasy, kiedy burgery z Ameryki wywoływały w nas wielkie emocje
Małgorzata Genca Na parterze i pierwszym piętrze restauracji przy Krakowskim Przedmieściu 20 będzie łącznie 130 miejsc siedzących.

W czerwcu 2015 r., po kilkunastu latach nieobecności, Burger King wrócił do Lublina. Tym razem o tłumie szturmującym drzwi wejściowe nie było mowy. Restauracja funkcjonuje w Tarasach Zamkowych. Nowy dwupiętrowy lokal powstaje przy Krakowskim Przedmieściu 20. Wystrojem będzie odwoływał się do zabytkowego charakteru tego miejsca.

- Nawiązując do oryginalnej tkanki kamienicy - część ścian wykonana zostanie z cegły. W środku wykorzystane zostaną stare zdjęcia Lublina - mówi Tomasz Tracz, kierownik ds. marketingu w Burger King Poland. Otwarcie drugiej restauracji sieci w Lublinie zaplanowano na koniec stycznia.

- W kamienicy prace są już zaawansowane. Trwa wykańczanie wnętrz - mówi Tracz. Początkowo w lokalu zatrudnienie znajdzie 40 osób.

Piotr Nowak

Zajmuję się gospodarką regionu, sprawami sądowymi i prokuratorskimi oraz religią.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.