Cyberprzestępcy atakują: Chełm, Lubartów, Urzędów

Czytaj dalej
Fot. pixabay.com
Marcin Koziestański

Cyberprzestępcy atakują: Chełm, Lubartów, Urzędów

Marcin Koziestański

- To nie atak na komputer, to atak na człowieka. Hakerzy wykorzystują środki socjotechniczne, by wyłudzić od nas pieniądze. Moim zdaniem, wirusy rozsyłane są z zagranicznych serwerów - uważa Piotr Różycki, właściciel firmy informatycznej Soft z Zamościa. Nie pomoże żaden antywirus. Nie otwierajmy podejrzanych maili - radzi informatyk.

W połowie lutego pisaliśmy, że ofiarą cyberprzestępców padł Urząd Miasta w Lubartowie. Jeden z pracowników dostał maila, po otworzeniu którego i kliknięciu na znajdujący się tam link, w urzędzie rozprzestrzenił się wirus szyfrujący miejskie dane. Hakerzy za odblokowanie domagali się okupu.

- Nie zapłaciliśmy. Sytuacja została opanowana. Choć danych nie udało się odzyskać, ale to nie były jakieś szczególnie ważne rzeczy, bez których urząd nie mógłby normalnie pracować - uspokaja Anna Bielińska, sekretarz Lubartowa.

Okazuje się, że do takich samych przypadków dochodziło również w innych częściach naszego województwa.

- 27 stycznia br. doszło do ataku na starostwo w Chełmie. Zainfekowanych zostało kilka komputerów. Musieliśmy je odseparować od całej sieci, by wirus nie przeszedł na pozostałe jednostki - informuje Ireneusz Korkosz z chełmskiego starostwa.

Najstarszy z odnotowanych w regionie przypadków jest atak na Urząd Gminy w Urzędowie, który został przeprowadzony w ubiegłym roku. We wszystkich przypadkach wydarzenia przebiegały w podobny sposób.

- Jeden z pracowników otrzymał maila od firmy kurierskiej, że czeka na niego nieodebrana paczka. Po wejściu w link pojawił się komunikat, że dane z komputera zostały zaszyfrowane, a żeby je odszyfrować, należy zapłacić okup - opowiada Andrzej Żuber, informatyk z Urzędowa. - Nie ma szans, by zabezpieczyć się przed tym wirusem. Jedynie możemy robić regularne kopie bezpieczeństwa, by uchronić się od straty danych.

Do prób ataków dochodziło również w stolicy województwa. - Dostajemy maile, które rozsyłają wirusy, jednak uczuliliśmy pracowników urzędu, by z każdą podejrzaną wiadomością przychodzili do nas - informatyków. Dzięki temu udaremniliśmy wiele takich prób - twierdzi Janusz Grudzień, kierownik referatu ds. informatyki w Starostwie Powiatowym w Lublinie. Skąd pochodzą maile? - Ich domeny mają końcówkę „ru”, co może sugerować, że zostały wysłane z terytorium Rosji - dodaje.

Wolny od hakerów nie jest również lubelski ratusz. - Dziennie odnotowujemy nawet do kilkudziesięciu nieskutecznych prób nielegalnego dostania się na miejskie strony internetowe. Jednak, by minimalizować zagrożenia stawiamy na działania dwutorowe. Obok inwestycji w najnowsze technologie zabezpieczające stacje bazowe, elementy sieci i inne urządzenia, dbamy o profesjonalne wyszkolenia naszego personelu - mówi Joanna Bobowska.

Wydział Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego LUW nie moni-toruje cyberataków. - Nie mamy narzędzi, by reagować na takie zdarzenia w całym województwie. Jednak kwestie bezpieczeństwa są dla nas ciągle przedmiotem troski - zapewnia Radosław Brzózka, rzecznik wojewody. I podkreśla, że ataków nie można pozostawiać bez reakcji i każdy powinien zostać zgłoszony na policję.

Urzędnicy nie informują jednak mundurowych o problemach. - Nie dostaliśmy żadnego zgłoszenia w sprawie ataku - potwierdza Ewa Czyż z KMP w Chełmie. - Słyszeliśmy o tym tylko z mediów - dodaje Grzegorz Paśnik z KPP w Lubartowie. Urzędnicy tłumaczą, że dane zostały tylko zaszyfrowane. - Nie zostały wykorzystane do przestępstwa, dlatego nie informowaliśmy śledczych - wyjaśnia sekretarz Lubartowa.

Według Piotra Różyckiego, nie ma sensu płacić hakerom, gdyż i tak nie odblokują naszych danych. - Żaden antywirus nie pomoże, najlepszym rozwiązaniem jest zdrowy rozsądek. Nie otwierajmy podejrzanych maili - radzi informatyk.

Marcin Koziestański

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.