Czujnik tlenku węgla uratował im życie! Ale takie czujniki w mieszkaniach to wciąż rzadkość

Czytaj dalej
Fot. Fot. Radosław DImitrow
Radosław Dimitrow

Czujnik tlenku węgla uratował im życie! Ale takie czujniki w mieszkaniach to wciąż rzadkość

Radosław Dimitrow

Urządzenie dostali od gminy zaledwie kilka tygodni temu. Samorządy coraz częściej, zamiast przekonywać, wolą kupić ludziom czujniki wykrywające czad. W mieszkaniach, w których zamontowane zostały urządzenia wykrywające czad, nie odnotowano zatruć.

To się stało wieczorem, gdy szykowaliśmy dzieci do snu - mówi Romana Stecz, która wraz z partnerem i dwójką dzieci mieszka w Strzelcach Opolskich przy ul. 1 Maja. - W pewnym momencie czujnik zaczął bardzo głośno wyć. Pootwieraliśmy wszystkie okna, ale to nie pomogło, więc wyszliśmy z mieszkania i zadzwoniliśmy po straż pożarną.

W tym sezonie  opolscy strażacy odnotowali już 13 przypadków podtrucia czadem

Niektóre samorządy wyszły z założenia, że zamiast na kampanie informacyjne na temat czadu lepiej zainwestować pieniądze w same czujniki.

Pozostało jeszcze 86% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
Radosław Dimitrow

Jako dziennikarz „Nowej Trybuny Opolskiej” i portalu nto.pl staram się być wszędzie tam, gdzie dzieje się coś ważnego. Zajmuję się sprawami, które są istotne dla mieszkańców. Relacjonowałem już m.in. przejście tornada, powódź, liczne procesy sądowe, a także ujawniałem informacje niewygodne dla władz: przypadki mobbingu i nieprawidłowości w pracy urzędów. Uważam, że praca dziennikarza polega nie tylko na opisywaniu, ale także naprawianiu rzeczywistości, dlatego przy okazji klęsk żywiołowych niosłem pomoc poszkodowanym, a podczas epidemii koronawirusa organizowałem wsparcie dla służby medycznej.

Na co dzień szczególnie bliskie są mi sprawy mieszkańców powiatów strzeleckiego i krapkowickiego. Jeśli jest coś, o czym powinienem widzieć, to dzwoń lub pisz.

Moją pasją jest filmowanie. Od 2017 r. pełnię w redakcji funkcję wydawcy wideo oraz kieruję pracą studia nto tv, które działa w Opolu. Jestem twórcą programów telewizyjnych i dokumentalnych.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.