„Dziki” konkurs marszałka. Nagroda to 200 złotych

Czytaj dalej
Fot. pixabay.com
Sławomir Skomra

„Dziki” konkurs marszałka. Nagroda to 200 złotych

Sławomir Skomra

Każdy, kto znajdzie w lesie lub na polu padłego dzika, otrzyma pieniądze od władz regionu. Walka z wirusem afrykańskiego pomoru świń formalnie jest konkursem z nagrodami.

Dzik plus albo 200 plus - tak mówi się o pomyśle władz województwa na walkę z ASF. Przypomnijmy, że dziki roznoszą wirus afrykańskiego pomoru świń, który może zdziesiątkować polskie hodowle. Oznaczałoby to bankructwo wielu rolników i odbiłoby się na gospodarce całego kraju oraz wzroście cen wieprzowiny w sklepach.

Ale wróćmy do idei marszałka województwa Sławomira Sosnowskiego (PSL). Wymyślił, że każdemu, kto znajdzie truchło padłego dzika (wirus przeżywa w martwym dziku nawet trzy lata) i zgłosi się z tym do miejscowego wójta, otrzyma z budżetu województwa 200 zł.

Na taką samą kwotę może liczyć też każdy myśliwy, który ustrzeli lochę. Marszałek województwa doszedł do wniosku, że taka zachęta jest potrzebna, bo myśliwi kierując się wpajanymi zasadami, nie chcą strzelać do samic dzika.

- W przypadku wypłat dla myśliwych, to jeszcze pracujemy nad zapisami regulaminu. Zatem na razie mówimy o pieniądzach za znalezienie martwego zwierzęcia - tłumaczy Katarzyna Olchowska z biura prasowego Urzędu Marszałkowskiego.

W sumie na całą akcję do końca roku przeznaczono 450 tysięcy złotych i startuje ona już dziś. - W Białej Podlaskiej wicemarszałek Grzegorz Kapusta podpisze porozumienie z 35 gminami zagrożonymi wirusem ASF - informuje Olchowska.

To jest konkurs

A teraz ciekawostka. Formalnie wypłata 200 zł za dzika jest konkursem. Prawnicy marszałka szukali sposobu, aby bezproblemowo i bez większych formalności zrealizować przedsięwzięcie i doszli do wniosku, że właśnie konkurs z nagrodami jest najlepszym rozwiązaniem. - Zależało nam też na czasie, aby przeprowadzić akcję jak najszybciej - dodaje Olchowska.

I tak w regulaminie konkursu czytamy np., że jest on tylko dla osób pełnoletnich, nie mogą w nim brać udziału ani myśliwi, ani leśnicy, pieniądze otrzyma tylko pierwszych 800 osób „z padłym dzikiem na koncie”, wypłata nastąpi w ciągu 14 dni od zgłoszenia, a 10-procentowy podatek od nagrody zapłaci Urząd Marszałkowski.

Inne pomysły na dziki

Co jakiś czas pojawiają się kolejne propozycje na to, jak ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa ASF. Politycy mówią np. o potrzebie budowy płotu na polsko-białoruskiej granicy. To właśnie z Białorusi miały przyjść zarażone zwierzęta. Choć tamtejsze władze oficjalnie zapewniają, że na Białorusi nie ma ASF.

Część samorządowców postuluje też, aby odstrzałem dzików zajęło się wojsko lub powstające Brygady Obrony Terytorialnej. Jak na razie MON odmawia takim prośbom.

Gówny Inspektorat Weterynaryjny poinformował o czterech nowych ogniskach ASF na Lubelszczyźnie w gminach: Terespol, Leśna Podlaska, Zalesie i Piszczac.

Sławomir Skomra

Pracuje w mediach już kilkanaście lat. Od kilku w redakcji "Kuriera Lubelskiego". Zajmował się niemal wszystkimi działkami dziennikarskimi - od służby zdrowia do biznesu. Teraz zajmuje się głównie polityką, samorządem i policją.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.