Fikcyjne przeglądy techniczne. Prokurator wziął pod lupę kierowców

Czytaj dalej
Fot. pixabay.com
Helena Wysocka

Fikcyjne przeglądy techniczne. Prokurator wziął pod lupę kierowców

Helena Wysocka

Diagności odpowiedzą za fikcyjne przeglądy techniczne samochodów. A właściciele aut, którzy na to się godzili, już stracili dowody rejestracyjne.

Jeden samochód w ogóle nie wjechał do budynku stacji kontroli w Raczkach, a mimo to diagności potwierdzili, że jest sprawny technicznie. Stan kilkudziesięciu innych pojazdów został oceniony niedbale, zbyt pobieżnie - twierdzą suwalscy prokuratorzy. Wnioski takie wzięły się stąd, że badania techniczne pojazdów trwały zaledwie po kilka minut. A w tak krótkim czasie - w ocenie powołanego przez śledczych biegłego - nie można sprawdzić tego, czego wymagają przepisy i co gwarantuje bezpieczeństwo na drogach.

W artykule przeczytasz m.in.:

  • Dlaczego kierowcy mają fikcyjne przeglądy techniczne samochodów?
  • Diagnostom grozi więzienie
  • Kierowców uderzy po kieszeni
Pozostało jeszcze 77% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
Helena Wysocka

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.