Filmy prosto z Lublina. Nagród im nie brakuje

Czytaj dalej
Fot. Aurum Film
Gracja Grzegorczyk

Filmy prosto z Lublina. Nagród im nie brakuje

Gracja Grzegorczyk

Lublin coraz mocniej kojarzy się z filmem. Nie tylko z powodu ekip, które licznie przyjeżdżają kręcić wśród staromiejskich uliczek czy chat skansenu. Dzieje się tak również z powodu ludzi, których nie widać na ekranie, a bez których film nigdy by nie powstał - lubelskiej firmy producenckiej Aurum Film i lubelskich reżyserów.

Dzięki nim powstały głośne dzieła, które - jeśli się ich jeszcze nie widziało - warto czym prędzej zaległości nadrobić. To prawdziwe kinematograficzne perełki opowiadające historie nie tylko z naszego regionu.

Nominowani

„Boże ciało” lubelskiej firmy producenckiej Aurum Film to prawdziwa kinowa bomba. Produkcja została dostrzeżona w Hollywood - nie tylko przez Amerykańską Akademię Filmową, która nominowała obraz do Oscara (nie dostał statuetki), ale choćby i przez angielskiego mistrza szybkiego montażu Edgara Wrighta (reżysera m.in. „Baby Driver” czy „Hot Fuzz - Ostre psy”), który swoim zachwytem nad filmem Jana Komasy podzielił się z fanami na Twitterze.

Pozostało jeszcze 88% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
Gracja Grzegorczyk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.