Golf w romantycznej scenerii angielskiego parku

Czytaj dalej
Fot. Małgorzata Genca
Dorota Krupińska

Golf w romantycznej scenerii angielskiego parku

Dorota Krupińska

Partyjka golfa, spacer alejami wśród starych drzew i aromatyczna kawa z pucharem lodów w pałacowej restauracji. Podlubelskie Wierzchowiska to idealne miejsce na weekendowy wypoczynek i przyjęcie.

Wierzchowiska to malownicza wieś położona zaledwie 15 km od Lublina, w kierunku Zamościa. To tu mieści się pole golfowe i zabytkowa restauracja w dawnym pałacu rodu Koźmianów.

Gospodarzem zespołu parkowo-pałacowego jest rodzina Cioczków. Biznes prowadzą Maria, Zbigniew oraz Jan. Pomagają im dzieci, Tomasz - instruktor golfa, Dorota - sędzia golfowy oraz Ewelina i Kamil.

- Stworzyliśmy miejsce niezwykłe i urokliwe - mówi Maria Cioczek. - Staramy się, by Wierzchowiska były wizytówką nie tylko powiatu ale i Lubelszczyzny. Teren jest imponujący, 40 ha zieleni. Piękne, szerokie aleje parku w stylu angielskim. Starodrzew i stawy. Cisza i spokój. Miejsce idealne do odpoczynku - zachęca.

Malowniczy park i zabytkowy XIX-wieczny pałac, dawną siedzibę rodu Koźmianów, Cioczkowie kupili w 1995 r.

- Prowadziliśmy już w Lublinie restaurację. Zastanawialiśmy się czy w nowym miejscu stworzyć rezydencję. Pomyśleliśmy jednak, że Wierzchowiska to dobre miejsce, by urządzić restaurację, a zielone tereny okalające budynek będą dobrym miejscem do rekreacji - wspomina.

Kosztowny remont zdewastowanego pałacu trwał 4 lata. Mur został głęboko odkopany i oczyszczony. Przeprowadzono prace konserwatorskie.

Pierwsi goście pałacową bramę przekroczyli w 1999 roku. Od tamtego czasu Wierzchowiska stały się popularnym i chętnie odwiedzanym miejscem. Organizowane są tu koncerty, przyjęcia i spotkania biznesowe. Goście mogą bawić się w sali myśliwskiej, morelowej oraz złotej. Odpoczywają także na tarasie. Letnią porą w parku odbywają się festyny, pikniki, koncerty, a także ostatnio modne plenerowe śluby.

- Restauracja słynie z wyśmienitej kuchni. Ludzie przyjeżdżają do nas nie tylko, by wypocząć na łonie natury, ale by dobrze zjeść. Polecam zupę pani Marii, pierś z gęsi z gruszką w winie oraz deser Sekret pałacowy - wylicza Maria Cioczek.

Dumą właścicieli jest pole i klub golfowy, który działa ponad 10 lat. Jego dużym atutem jest niezwykłe usytuowanie. Otoczony jest lessowymi wzgórzami i strumieniami.

- Poznaliśmy miłośnika golfa, który namawiał nas do założenia pola. Dla nas była to zupełna nowość. Golf uchodzi za sport elitarny i drogi. Otoż nie. Mój syn pierwsze kije kupił za kilkanaście złotych. To świetny sposób by się odprężyć. Koncentrujemy się na grze, przestajemy myśleć o codziennych sprawach - tłumaczy Maria Cioczek.

Pole golfowe w Wierzchowiskach jest niewymiarowe, 9-dołkowe. W czasie zawodów sportowych golfiści muszą je dwukrotnie przejść, by zaliczyć 18 dołków. Od wielu lat odbywają się turnieje m.in. o puchar kabaretu Ani Mru-Mru. Każdy może także spróbować swoich sił i wziąć kilka lekcji.

- Gdy raz spróbujemy, trudno będzie zrezygnować. Ten sport uczy precyzji i dyscypliny - śmieje się Maria Cioczek.

Wierzchowiska odwiedzają goście z całej Polski. Gospodarze przyjmowali m. in Lecha Wałęsę, Izabelę Trojanowską.

- Kocham ludzi, uwielbiam z nimi przebywać. Czekamy na gości z całej Polski. Kazimierz Dolny i Nałęczów są przepełnione. Wierzchowiska to doskonała alternatywa - zaprasza Maria Cioczek.

Dorota Krupińska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.