Gorlice. Przy głównym placu miasta przez 250 lat był skład dobrych win Węgierskich

Czytaj dalej
Fot. WUOZ delegatura Nowy Sącz
Tomasz Pruchnicki

Gorlice. Przy głównym placu miasta przez 250 lat był skład dobrych win Węgierskich

Tomasz Pruchnicki

Zapada zmrok. Zmęczone konie ciągnące wóz z beczkami wypełnionymi węgierskim winem idą z Blichu do góry jarem w kierunku Placu Dworzysko. Woźnica idąc obok koni, trzyma za uzdy i oświetla łuczywem drogę. Jest zmęczony. Rano wyruszył z Bardejowa z krótkim postojem po drodze. Jeszcze tylko rozładować na Rynku i po sprawie.

Nocleg ma zapewniony w karczmie na drodze krakowskiej za kościołem św. Mikołaja, niedaleko, bo one się łączą. Rano weźmie towary i ruszy w drogę powrotną albo zostanie dzień lub dwa w Gorlicach. Jar kończy się na skraju placu i można zakręcić wozem na Rynek, gdzie jest skład win.

Ciek, którym spływała woda z tego terenu w kierunku rzeki, przez wieki ukształtowała natura i był on jednym z trzech. Pierwszy zaczynał się w miejscu, gdzie dzisiaj są garaże MZS nr 5 od strony ul. Krakowskiej i ciągnął się poprzez plac zabaw byłego przedszkola na Dworzysku (przed blokiem przy ul. Kopernika 1.), upadając w tym miejscu, gdzie dzisiaj są kanały kaskadowe. Drugi prowadził po obecnych schodkach na Blich. Trzeci właśnie jako trakt konny.

Opisana sytuacja mogła wydarzyć się w dowolnym czasie do początków lat 40. XX wieku. Drogi wówczas, jak również później wcale nie były bezpieczne dla kupców. Ci przewozili różne towary, wszak Gorlice były w tym czasie między innymi prawdziwą potęgą tkacką.

Gorlicki jar poszerzano od XIV do XVII wieku, tak aby był przejezdny dla zaprzęgów konnych, wędrujących traktem węgierskim na ostatnim odcinku z Blichu na Dworzysko.

Czytaj wiecej:

  • Do kiedy działał skład win przy Rynku?
  • Kiedy rozebrano ostatnie podcienia?
Pozostało jeszcze 81% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
Tomasz Pruchnicki

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.