Grzegorz Turnau: Jeszcze nie wiem, gdzie wyląduję. Na razie lecę

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Sikora
Paweł Gzyl

Grzegorz Turnau: Jeszcze nie wiem, gdzie wyląduję. Na razie lecę

Paweł Gzyl

Grzegorz Turnau świętuje w tym roku 50. urodziny, wydając potrójny album „L”. W rozmowie z „Gazetą Krakowską” ten bardzo krakowski artysta, żyjący poza Krakowem, podsumowuje swoją karierę muzyczną

Pięćdziesiątka to wyjątkowe urodziny w życiu mężczyzny. Jak Pan obchodził ten dzień?

Jak to było na rysunku Raczkowskiego? „Obchodzimy święto”. Więc ja też raczej „obchodzę”, z daleka. Od wielu lat w dniu imienin mam koncerty w Krakowie, a w dniu urodzin przez 11 lat organizowałem duże imprezy muzyczne w Inowrocławiu, mieście związanym z rodziną mojej matki. Nie siedzę przy stole i nie biesiaduję. Wolę ceremonie związane z muzyką.

No właśnie: taką muzyczną celebracją tej pięćdziesiątki jest potrójny album „L”, na którym znalazły się wcześniej niepublikowane Pana utwory, jak i największe przeboje, ale w wersji koncertowej. Skąd pomysł, aby wydać aż tak szeroki zestaw?

Pomysł pojawił się, kiedy poprosiłem znajomego o to, aby pomógł mi uporządkować moje archiwum. To osobnik, który od dzieciństwa chodził na moje wszystkie koncerty w Warszawie - i po jakimś czasie ujawnił swoje możliwości, jest swego rodzaju muzycznym detektywem, ma tajemne klucze do różnych archiwów i różne odkrycia na swoim koncie. Niedawno odkrył, że jest wiele moich nagrań, które nie były publikowane. Sam nie byłem świadom, że one istnieją. Postanowiliśmy więc dokonać wyboru tych utworów z szaf, piwnic i pawlaczy. Efektem tego jest „L”. Myślę, że to pierwsze i ostatnie takie wydawnictwo w moim dorobku, bo powiedziałem Wiktorowi: „Jakbyś jeszcze coś kiedyś wykopał, to zakop”.

Chociaż z Krakowa się wyprowadziłem, jestem na tyle blisko, żeby czuć się ciągle jego integralną częścią

Jakie refleksje towarzyszyły Panu podczas słuchania tych „staroci”?

Słysząc siebie z tamtego czasu, mam wrażenie, że kontaktuję się z dalekim krewnym. Ale to przyjemne. Może nie pożyczyłbym mu dzisiaj samochodu, ale mam wrażenie, że to ktoś, kto nie kłamał. A jeśli kłamał, to bardzo kunsztownie.

W dalszej części wywiadu:

  • nowa płyta artysty
  • jaki stosunek ma Turnau do "Piwnicy pod Baranami"
  • zmiany w życiu muzyka

 

Pozostało jeszcze 82% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
Paweł Gzyl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.