Kandydaci uciekają, uczelnie nadal czekają

Czytaj dalej
Fot. archiwum
Aleksandra Dunajska - Minkiewicz

Kandydaci uciekają, uczelnie nadal czekają

Aleksandra Dunajska - Minkiewicz

We wszystkich szkołach wyższych są wolne miejsca. A miał być nadmiar kandydatów.

Lubelskie uczelnie zakończyły pierwszy etap naboru i rozpoczęły rekrutację uzupełniającą. Na najbardziej oblegane kierunki nie ma już szans, ale na maturzystów nadal czeka wiele wolnych miejsc.

UMCS zaprasza między innymi na: polonistykę, politologię, fizykę i matematykę. A także na rusycystykę i ukrainistykę. - Na każdym pozostało od kilku do kilkunastu wolnych miejsc - informuje Katarzyna Kozielewicz z biura prasowego tej uczelni.

Politechnika Lubelska rekrutuje między innymi na elektrotechnikę, inżynierię produkcji czy edukację techniczno-informatyczną.

Katolicki Uniwersytet Lubelski wciąż ma wolne miejsca na blisko 40 kierunkach, wśród nich są: dziennikarstwo, kulturoznawstwo, teologia i historia.

Uniwersytet Przyrodniczy prowadzi nabór m.in. na hipologię i jeździectwo oraz architekturę krajobrazu. Na kandydatów czeka nawet Uniwersytet Medyczny. Chodzi o zdrowie publiczne i ratownictwo medyczne.

Dlaczego zostały wolne miejsca, chociaż podsumowując pierwszy etap rekrutacji uczelnie zapewniały, że kandydatów miały nadmiar.

Problem w tym, że duża część z nich traktowała lubelskie szkoły wyższe tylko jako zabezpieczenie w razie niepowodzenia w innych miastach. Ci, którzy dostali się np. na Uniwersytet Warszawski czy Politechnikę Wrocławską, wybrali te szkoły. Grzegorz Banach z firmy Adecco, zajmującej się pośrednictwem pracy i doradztwem personalnym, tłumaczy, że dokonując wyboru młodzi ludzie biorą pod uwagę nie tylko samą uczelnię czy miejsce danego kierunku w rankingach. - Ważne jest też oczywiście to, jakie szanse daje dane miasto na znalezienie w nim po studiach dobrej pracy - podkreśla.

Dr inż. Paweł Komada, sekretarz Uczelnianej Komisji Rekrutacyjnej PL, zastrzega jednak, że wolne miejsca na uczelni pojawiają się też z innych powodów niż brak chętnych. - Komisje rekrutacyjne ustalają wcześniej progi punktowe, powyżej których przyjmowani są kandydaci. Jeśli ci, którzy się zgłosili, nie spełniają wymogów, rekrutacja jest kontynuowana. To walka o jak najlepszego kandydata - zaznacza dr Komada.

Indeksy do wzięcia. Gdzie jeszcze są wolne miejsca

Politologia, historia, matematyka, fizyka, pedagogika, kreatywność społeczna - to tylko kilka kierunków, na które można jeszcze składać wnioski na lubelskich uczelniach. Rekrutacja uzupełniająca potrwa do połowy września.

- Na najbardziej obleganych kierunkach, jak np. weterynaria, limity są już wypełnione - przyznaje Iwona Pachcińska, rzeczniczka Uniwersytetu Przyrodniczego. Podobnie jest np. na psychologii na UMCS, prawie na KUL czy informatyce na Politechnice Lubelskiej.

Lubelskie uczelnie nadal jednak oferują sporo wolnych miejsc. Politechnika rekrutuje m.in. na elektrotechnikę, inżynierię biomedyczną, inżynierię produkcji, inżynierię środowiska oraz inżynierię odnawialnych źródeł energii. - Już od kilku lat najmniej chętnych jest na niektóre kierunki prowadzone na Wydziale Podstaw Techniki. Tam też mamy wolne miejsca na edukacji techniczno-informatycznej oraz matematyce - wylicza Iwona Czajkowska-Deneka, rzeczniczka PL.

Na KUL do wyboru jest prawie 50 kierunków (część w filii w Stalowej Woli). Wśród nich np. administracja, dziennikarstwo, ekonomia, polonistyka, informatyka czy socjologia. Co ciekawe, można jeszcze starać się np. o indeks bezpieczeństwa narodowego, chociaż po pierwszym etapie rekrutacji uczelnia wymieniała go wśród najbardziej obleganych kierunków (dwie osoby na miejsce).

- Senat KUL ustalając zasady rekturacji, wyznaczył minimalną liczbę kandydatów potrzebną, żeby dany kierunek uruchomić ale też maksymalną, którą dany wydział może przyjąć. Jeśli nie osiągnięto górnego pułapu, rekrutacja jest kontynuowana - wyjaśnia Katarzyna Bojko z Działu Komunikacji KUL.

Uniwersytet Przyrodniczy prowadzi tzw. drugi nabór na architekturę krajobrazu oraz hipologię i jeździectwo, a także biologię, bezpieczeństwo i higienę pracy, bezpieczeństwo i certyfikację żywności, ogrodnictwo czy biotechnologię. - Na niektórych kierunkach pozostało dosłownie po kilka miejsc - precyzuje Iwona Pachcińska.

UMCS może jeszcze przyjmować kandydatów m.in. na politologię, stosunki międzynarodowe, europeistykę, geografię, romanistykę, germanistykę czy filozofię.

- Na każdym pozostało od kilku do kilkunastu wolnych miejsc - tłumaczy Katarzyna Kozielewicz z biura prasowego największej lubelskiej uczelni.

Na Uniwersytecie Medycznym są wolne miejsca na zdrowiu publicznym i ratownictwie medycznym. - Jeszcze w sierpniu ruszy dodatkowa rejestracja na te kierunki - zapowiada Krystyna Walkowska, kierownik Działu Jakości Kształcenia UM. Nie oznacza to, że miejsca nie zwalniają się na najpopularniejszych kierunkach jakimi są lekarsko-dentystyczny (23 osoby na miejsce) czy lekarski (11 kandydatów na miejsce). Jednak kiedy jakiś maturzysta ostatecznie wybiera inną uczelnię niż lubelska, uczelnia sięga po prostu po następnych kandydatów z listy rezerwowej.

Przedstawiciele szkół wyższych przyznają też, że są kierunki, na które jest tak mało chętnych, że nie wiadomo, czy w ogóle w tym roku ruszą. Nie zdradzają jednak, o jakie dokładnie chodzi - nie chcą zniechęcać kandydatów, którzy mogą jeszcze rozważać aplikowanie na te kierunki.

Aleksandra Dunajska - Minkiewicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.