Kazał płacić za karty zgonu? Lekarz z Włodawy oskarżony o przyjęcie 70 łapówek

Czytaj dalej
Fot. Dariusz Gdesz/zdjęcie ilustracyjne
Marcin Koziestański

Kazał płacić za karty zgonu? Lekarz z Włodawy oskarżony o przyjęcie 70 łapówek

Marcin Koziestański

Medyk z Włodawy stanął przed sądem. Usłyszał korupcyjne zarzuty dotyczące wystawiania aktów zgonu. Grozi mu osiem lat więzienia.

Ruszył proces Darosława P., lekarza z Włodawy, oskarżonego o przyjęcie kilkudziesięciu łapówek. Mężczyzna zasiadł właśnie na sądowej ławie. Oskarżony został o to, że pobierał pieniądze od rodzin zmarłych za wystawianie bezpłatnych kart zgonów.

Okazuje się, że oprócz pracy na etacie w SPZOZ we Włodawie, lekarz dodatkowo zatrudniony był także przez prokuraturę jako biegły. Pobierał więc dwa wynagrodzenia. Jednak, jak ustalili śledczy, wciąż było mu mało.

Z akt sprawy wynika, że P. przez kilka lat brał łapówki za wystawianie aktów zgonu. - Robił to od 2007 do 2015 r. Czyn ten kwalifikowany jest jako przestępstwo, bo karty są wystawiane bezpłatnie. Grozi mu za to 8 lat więzienia - czytamy w akcie oskarżenia. Łącznie śledczy postawili lekarzowi z Włodawy ponad 70 korupcyjnych zarzutów.

Jak wyglądał proceder Darosława P.? - Jako biegły lekarz jeździł do ofiar wypadków i samobójców. Wykorzystywał stan psychiczny pokrzywdzonych po stracie bliskich. W zamian za wydanie kart zgonu domagał się opłaty - czytamy w aktach.

Według śledczych, za wypisanie karty zgonu lekarz miał żądać od 25 do 250 zł. Według prokuratorów średnio dostawał ok. 150 zł. To z kolei pozwoliło mu dorobić do pensji ok. 10 tys. zł.

Mężczyzna nie przyznał się do winy. Swoje zachowanie tłumaczył tym, że prokuratura płaciła mu jedynie za oględziny zwłok i określenie przyczyny śmierci, a wystawiając karty zgonu pełnił już funkcję lekarza z prywatnego gabinetu. P. wpadł, bo czuł się zbyt pewnie, gdyż rodzinom zmarłych miał zacząć wypisywać pokwitowania na przypadkowych kartkach, ulotkach czy receptach.

- Proces Darosława P. toczy się właśnie przed Sądem Rejonowym we Włodawie - potwierdził nam Andrzej Lebiedowicz, z-ca szefa Prokuratury Rejonowej w Chełmie, która prowadziła śledztwo w sprawie korupcji.

W biurze prasowym Sądu Okręgowego w Lublinie usłyszeliśmy, że kolejna rozprawa Darosława P. planowana jest na najbliższy piątek. - Pokrzywdzonych w procesie jest aż 76 osób, które muszą zostać przesłuchane - precyzują pracownicy sądu.

Marcin Koziestański

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.