Kiedy śmierć wydaje się łatwiejsza niż życie

Czytaj dalej
Dorota Klusek

Kiedy śmierć wydaje się łatwiejsza niż życie

Dorota Klusek

Statystyki są alarmujące! Zgodnie z raportem Światowej Organizacji Zdrowia, samobójstwo jest drugą przyczyną śmierci młodzieży w wieku od 15 do 29 roku życia. Według danych policji, Świętokrzyskie jest w czołówce województw, w których znacząco wzrosła liczba samobójców. U źródła wielu tragedii leży depresja. Temu problemowi w większości była poświęcona konferencja „Depresja u dzieci i młodzieży. Kiedy śmierć wydaje się łatwiejsza niż życie. Syndrom wypalenia zawodowego – fakty i mity”.

Depresja – porozmawiajmy o niej
To druga z cyklu konferencji zorganizowanych wspólnie przez Kuratorium Oświaty w Kielcach oraz Wyższą Szkołę Ekonomii, Prawa i Nauk Medycznych w Kielcach. Wybór poruszonego problemu nie był przypadkowy. – Tematem przewodnim kampanii związanej z obchodami Światowego Dnia Zdrowia 2017 jest depresja, jego hasło brzmi: „Depresja – porozmawiajmy i niej”, więc rozmawiamy – mówi Włodzimierz Chłopek z Wyższej Szkoły Ekonomii, Prawa i Nauk Medycznych.

Choroba ta dotyka ludzi w różnym wieku, z różnych środowisk, ale tym razem uwaga została skoncentrowana na dzieciach i młodzieży.

Zagrożenie płynie z różnych stron
– Wśród przyczyn depresji wymienia się czynniki genetyczne, biologiczne, psychologiczne, socjologiczne i środowiskowe – mówi doktor Edyta Kowalczyk-Boroń z Wyższej Szkoły Ekonomii, Prawa i Nauk Medycznych w Kielcach. – Istnieją dowody, że pewne skłonności do depresji są dziedziczone genetycznie. Ponadto fizycznemu dojrzewaniu młodzieży towarzyszy rozchwianie hormonalne, i co się z tym łączy, „huśtawka nastrojów”. Obniżony nastrój młodych ludzi jest ponadto związany z frustracją potrzeb takich, jak potrzeba bycia kochanym przez rodziców i innych członków rodziny, a także bycia akceptowanym przez rówieśników, potrzeba bycia osobą o atrakcyjnym wyglądzie, szczególnie u dziewcząt, potrzeba osiągnięć – przy czym nie chodzi tu tylko o wyniki w nauce, ale sukcesy sportowe, artystyczne, turystyczne i inne, związane z rozwojem zainteresowań.

Do tej listy można jeszcze dorzucić: zbyt wiele obowiązków, nadmiar pracy, nieumiejętność zarządzania czasem, brak asertywności, skrywanie uczuć, poczucie izolacji.

Poważnym źródłem depresji jest także szkoła.
– Według profesora Philipa Zimbardo, około miliona dzieci w Polsce przeżyło już mały epizod depresyjny, co było faktem odrzucenia przez rodzinę, kolegów, a przede wszystkim przez szkołę – mówiła doktor Magdalena Rycerz-Fiuk z Wyższej Szkoły Ekonomii, Prawa i Nauk Medycznych. – Badania przeprowadzone przez polskich naukowców potwierdzają prawdziwość tego zarzutu. Zachowanie nauczycieli często bywa dla uczniów źródłem stresu i strachu.

Rodzice nie zawsze spełniają swoją rolę
Zagrożenie płynie z wielu stron, a o pomoc jest o wiele trudniej. Wydawałoby się, że pierwszym miejscem, w którym dziecko powinno szukać pomocy, jest rodzina. Niestety, nie zawsze tak nie jest.

– Rodzice często wycofują się ze swojej roli wychowawczej wobec dzieci lub pełnią ją w sposób nieprawidłowy z różnych powodów: przeżywają osobiste problemy, brakuje im czasu, wiedzy, umiejętności, dobrych wzorców z ich własnego dzieciństwa lub nie wierzą, że mogą wywrzeć pozytywny wpływ na swoje dzieci – zauważa Magdalena Rycerz-Fiuk.

W takiej sytuacji młodzi ludzie często sami rozwiązują swoje problemy tak jak potrafią, czasami słuchają rad koleżanek i kolegów, a czasami sięgają po ostateczne rozwiązanie – popełniają samobójstwo. Świętokrzyskie jest w statystykach w niechlubnej czołówce.

Dramatyczne statystyki, w Polsce i w regionie
Według danych policyjnych z roku na roku stale rośnie liczba samobójstw osób nieletnich i młodzieży. W 2011 roku w Polsce wśród osób w wieku 15 – 19 lat zostały podjęte 284 próby samobójcze, zaś w 2014 już 526. – Niestety pod względem prób samobójczych Świętokrzyskie jest na drugim miejscu w kraju. Wyprzedza nas Śląskie – dodał Dariusz Łuczak ze Świętokrzyskiego Centrum Profilaktyki i Edukacji.

Dlatego, kiedy zawodzi rodzina, niezwykle ważną rolę odgrywają nauczyciele i pedagodzy. Oni dobrze znają swoich uczniów, często jako jedni z pierwszych zauważają u młodzieży niepokojące zmiany i w porę mogą zainterweniować.

Dorota Klusek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.