Kobiety rektorami? Nie w Lublinie. Na razie

Czytaj dalej
Fot. KUL
Aleksandra Dunajska - Minkiewicz

Kobiety rektorami? Nie w Lublinie. Na razie

Aleksandra Dunajska - Minkiewicz

Na pięciu publicznych lubelskich uczelniach nie ma – i nigdy nie było – żadnego rektora-kobiety. Prorektorek też jest niewiele – w sumie pięć. Czy naprawdę nie ma w Lublinie kobiet, które mogłyby pokierować uniwersytetem czy politechniką? - Oczywiście, że są. Ale patriarchat w szkolnictwie wyższym ma się dobrze – ocenia dr Barbara Smoczyńska.

„Przełomowa”, „historyczna” - tak nazywana jest kadencja 2020-2024 na polskich uczelniach. Po tegorocznych wyborach okazało się bowiem, że w całym kraju aż (tylko?) 12 kobiet stanęło na ich czele. W polskich warunkach to jednak sytuacja nadzwyczajna.
Tak stało się np. na Uniwersytecie Łódzkim, Poznańskim czy Politechnice Białostockiej. We wszystkich trzech przypadkach są to pierwsze rektorki w długich historiach tych uczelni.

Pozostało jeszcze 90% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
Aleksandra Dunajska - Minkiewicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.