Kościół z Bronowic trafi do rejestru zabytków

Czytaj dalej
Fot. Fot. Marcin
Małgorzata Szlachetka

Kościół z Bronowic trafi do rejestru zabytków

Małgorzata Szlachetka

Świątynia pw. św. Michała Archanioła wkrótce znajdzie się pod szczególną ochroną wojewódzkiego konserwatora zabytków.

Kościół pw. św. Michała Archanioła z ulicy Fabrycznej w Lublinie to jeden z najbardziej charakterystycznych budynków nie tylko dzielnicy Bronowice, ale i całego Lublina. Przez lublinian był zwyczajowo nazywany „Ave”, od ozdabiającego go neonu.

Świątynia powstała w latach 1929 - 1938 i była pierwszym wybudowanym w mieście kościołem parafialnym od końca XVIII wieku. Na pamiątkę staromiejskiej fary pw. św. Michała, rozebranej w XIX stuleciu, kościół na Bronowicach dostał wezwanie św. Michała Archanioła.

- Wpis świątyni do rejestru zabytków jest naszą inicjatywą. W tej sprawie będą prowadzone w najbliższym czasie konsultacje z proboszczem parafii - zapowiada Dariusz Kopciowski, wojewódzki konserwator zabytków w Lublinie.

Wpis do rejestru zabytków daje cennej budowli dodatkową ochronę. Planowane w niej zmiany, także we wnętrzu, będą musiały być konsultowane ze służbami konserwatorskimi. Obiektu nie można też bezkarnie zburzyć.

Dlaczego kościół pw. św. Michała Archanioła zasługuje na taką ochronę? Autorem projektu lubelskiej świątyni był Oskar Wiktor Sosnowski, ceniony warszawski architekt. - Sosnowski był założycielem i kierownikiem Zakładu Architektury Polskiej na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej - jedynej w kraju tego typu jednostki naukowo-badawczej do 1939 roku. Największe uznanie przyniosły mu projekty budowli sakralnych - wyjaśnia Dariusz Kopciowski.

- To był wybitny architekt, który potrafił łączyć inspirację architekturą historyczną z możliwościami, jakie dawała konstrukcja żelbetowa, wówczas stanowiąca nowość - podkreśla Hubert Mącik, miejski konserwator zabytków w Lublinie i całkowicie zgadza się z tym, że kościół pw. św. Michała Archanioła zasługuje na znalezienie się w rejestrze zabytków.

- Jeśli chodzi o Lublin, jest to najwybitniejsza realizacja sakralna okresu dwudziestolecia międzywojennego, być może także w województwie lubelskim - podkreśla miejski konserwator zabytków.

Kościół pw. św. Michała Archanioła reprezentuje styl wczesnego modernizmu. Co ciekawe, projekt Oskara Wiktora Sosnowskiego nie został zrealizowany w całości. - Projekt Sosnowskiego z 1929 roku przewidywał budowę kościoła wraz z „domem pogrzebowym”, połączonych krużgankami okalającymi wewnętrzny dziedziniec. Kaplicy i atrium nie zrealizowano - zaznacza Dariusz Kopciowski.

Na uwagę zasługują także witraże, jeden z nich pochodzi z 1932 roku.

Kościół zbudowano na dworskich gruntach.

Ziemię pod nowy kościół sprzedał w 1915 roku Henryk Sachs. - To był jeden z bogatszych przemysłowców swojej epoki. Dwór z przylegającym do niego terenem przekazał za symboliczną kwotę. Co ciekawe, pod budowę kościoła rzymskokatolickiego, chociaż sam był ewangelikiem - wyjaśnia Jacek Studziński, historyk sztuki i znawca historii przemysłu Lublina przełomu XIX i XX wieku.

Należący do Sachsa dwór istnieje do dziś, wybudowano go na początku XX wieku. To drugi obiekt, oprócz kościoła pw. św. Michała Archanioła, który wojewódzki konserwator zabytków planuje umieścić w rejestrze.

W dworze pierwotnie mieściła się plebania wybudowanego po sąsiedzku kościoła. - Wnętrze dworu Sachsów zaadaptowane jest współcześnie. Zachowały się schody żeliwne do piwnicy i drewniane schody na piętro - informuje Dariusz Kopciowski. - Wyróżniającymi elementami fasady są ozdobne drewniane elementy typowe dla XIX-wiecznej willowej architektury miejscowości uzdrowiskowych - dodaje.

Gdy rodzina Sachsów przekazywała ziemię Kościołowi, Bronowice miały już status dzielnicy przemysłowej. Impulsem do jej rozwoju było doprowadzenie do miasta kolei w 1877 roku. Warto podkreślić, że kościół z lat 1929 - 1938 nie był pierwszym, jaki stanął w tym miejscu.

- Pierwotnie na terenie dzisiejszej nieruchomości parafialnej stał drewniany kościół, zakupiony w 1916 roku - dodaje Kopciowski.

Drewniany kościół z XVIII stulecia został rozebrany i przeniesiony do Kazimierzówki. A powstanie murowanego kościoła było ogromnym wydarzeniem dla dzielnicy.

- Mój dziadek, który mieszkał na Kalinowszczyźnie, pracował przy budowie tej świątyni, woził wozem zaprzężonym w konie materiały budowlane. Na pewno nie był jedyny - mówi nam pan Marek z Bronowic.

Ochrona przed zniszczeniem

Wpis do rejestru zabytków to sposób na ich ocalenie dla przyszłych pokoleń. - Chodzi o zabezpieczenie cennych obiektów, które bez takiej ochrony mogą zostać bezpowrotnie przekształcone lub zburzone - podkreśla Jacek Studziński.

W rejestrze zabytków z województwa lubelskiego znajdują się obecnie prawie 4 tysiące obiektów, w tym 163 archeologiczne. W ostatnim czasie taką formę ochrony zyskał most na Kalinowszczyźnie. Znakiem czasu jest to, że do rejestru trafiają już cenne obiekty z XX wieku.

Małgorzata Szlachetka

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.