Kraśnik narzeka na wysokie ceny paliw

Czytaj dalej
Fot. Sandra Michalewska
Sandra Michalewska

Kraśnik narzeka na wysokie ceny paliw

Sandra Michalewska

Kraśniccy kierowcy chcą wymusić na lokalnych stacjach Orlen obniżkę cen paliw.

W Kraśniku kierowcy buntują się przeciwko wysokim cenom paliw na stacjach Orlen. Państwowa spółka ma dominującą pozycję na lokalnym rynku, a same stacje najlepszą lokalizację.

Sytuacja, na którą uskarżają się mieszkańcy, trwa już od wielu miesięcy. Niedawno założono nawet fanpage na Facebook’u, zachęcający do nietankowania na kraśnickich stacjach Orlenu.

- To nienormalne, że różnice w cenach paliw na stacjach w Kraśniku i oddalonym o 50 km Lublinie są tak rażąco duże. Na litrze dochodzą często do kilkudziesięciu groszy, a przecież nasi mieszkańcy wcale dużo nie zarabiają - złości się Marek Solecki, kierowca z powiatu kraśnickiego. - Sam, tak jak przeważająca część lokalnych kierowców, jestem skazany na korzystanie ze stacji w Kraśniku lub okolicach. Gdy mam okazję, to wolę jednak tankować w Lublinie, bo ceny są o wiele korzystniejsze. Bywam tam jednak sporadycznie - dodaje Solecki.

Wczoraj sprawdziliśmy ceny na stacjach paliw. Po południu odwiedziliśmy stację przy ul. Urzędowskiej w Kraśniku. I tak na przykład za litr benzyny 95-oktanowej trzeba tam było zapłacić 4,95 zł. Kilka godzin wcześniej sprawdzi-liśmy ceny na stacjach w Lublinie. Przy ul. Krochmalnej litr tego paliwa kosztował 4,68 zł. Taka sama cena widniała na wyświetlaczu Orlenu przy ul. Głębokiej.

Sprawą wysokich cen paliw na prośbę zarówno kraśnickich kierowców indywidualnych, jak i przedsiębiorców zainteresowały się władze powiatu i powiatowy rzecznik konsumentów w Kraśniku, który zwrócił się do spółki o wyjaśnienia. W piśmie podkreślono przypuszczenia klientów o „celowej strategii koncernu, a tym samym wyzyskiwaniu i tak ubogiego społeczeństwa Kraśnika”. Właśnie nadeszła odpowiedź.

- W kształtowaniu detalicznej polityki cenowej spółka kieruje się wskazaniami biznesowymi, rachunkiem ekonomicznym, warunkami makroekonomicznymi oraz aktualnymi relacjami podaży paliw silnikowych i popytu - wylicza w piśmie Zbigniew Iwanowski, kierownik Działu Cen Hurtowych PKN Orlen.

Kierowcy nie zamierzają na tym poprzestać. - Jeśli będą chcieli zwrócić się w tej sprawie do UOKiK-u, to udzielimy im pomocy prawnej - zapewnia Andrzej Maj, starosta kraśnicki.

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy analityka rynku paliw.

- W takim przypadku bezpośrednią i skuteczną formą protestu może być brak zakupów na danej stacji czy stacjach. Spadek obrotów może wówczas wymusić zmianę polityki cenowej spółki - uważa Urszula Cieślak z BM Reflex.

Sandra Michalewska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.