Kto może studiować w szkole o. Rydzyka

Czytaj dalej
Fot. Grzegorz Olkowski
Maciej Czerniak

Kto może studiować w szkole o. Rydzyka

Maciej Czerniak

Pełnomocnik ds. równego traktowania wierzy toruńskiej WSKSiM w to, że uczelnia nie dyskryminuje niewierzących kandydatów na studia.

„W wykazie dokumentów wymaganych w toku rekrutacji znajduje się punkt wskazujący na konieczność dostarczenia opinii proboszcza. Jest on jednakże opatrzony gwiazdką odsyłającą do przypisu, w którym stwierdza się, iż z powodów światopoglądowych, szczegóły pozostają do indywidualnego uzgodnienia z władzami WSKSiM.” - to fragment pisma Adama Lipińskiego, rządowego pełnomocnika ds. społeczeństwa obywatelskiego i równego traktowania.

Pełnomocnik odniósł się w ten sposób do interpelacji posła Nowoczesnej Grzegorza Furgo. Parlamentarzysta skierował do premier Beaty Szydło pytanie, m.in. o to, czy polski rząd akceptuje dyskryminację studentów z powodów religijnych.

Chodzi o informatykę medialną, nowy kierunek studiów, który został otwarty w październiku w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Uczelnia, w której o. Tadeusz Rydzyk jest rektorem, prowadziła rekrutację ogłaszając, że kierunek ma dofinansowanie Unii Europejskiej. Wysokość dotacji na nowe kierunki studiów, które uczelni przyznało Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, wyniosła 475 tys. zł.

Czy obowiązek dołączenia w rekrutacji na studia zaświadczenia od proboszcza to dyskryminacja z powodów religijnych? Czytaj w dalszej części artykułu.

Pozostało jeszcze 69% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
Maciej Czerniak

W Gazecie Pomorskiej zajmuję się tematyką kryminalną, policyjną, jestem autorem relacji sądowych. Podejmuję sprawy z kręgu dziennikarstwa śledczego, najczęściej dotyczące tego, co dzieje się na styku władz publicznych z sektorem prywatnym. Z wykształcenia jestem polonistą, a tym, co w mojej pracy najbardziej mnie pociąga i codziennie zadziwia, jest fakt, że najciekawsze historie zawsze pisze życie. Bywają bardziej niezwykłe od scenariuszy filmów. Nie tylko sensacyjnych. Nie zamykam się jednak w tematyce prawno-kryminalnej. Interesuje mnie wszystko, co wiąże się z przemianami społecznymi - od polityki przez prawo do nowych technologii.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.