Lekarze z Rzeszowa przez odbyt usunęli odbytnicę. To pierwszy taki zabieg

Czytaj dalej
Fot. Fot. Zbigniew Małek
Agata Flak

Lekarze z Rzeszowa przez odbyt usunęli odbytnicę. To pierwszy taki zabieg

Agata Flak

Zespół lekarzy z Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 1 w Rzeszowie po raz pierwszy przeprowadził innowacyjną, laparoskopową operację przezodbytniczego wycięcia odbytnicy. W Polsce tylko sześć ośrodków wykonuje tego typu zabiegi.

Operację przeprowadził w czerwcu zespół lekarzy pod kierownictwem Zbigniewa Małka w Klinice Chirurgii Ogólnej i Onkologicznej dr. Andrzeja Surowca.

W trakcie jednej procedury specjaliści wykonali dwie odrębne operacje laparoskopowe. Jedną od strony jamy brzusznej, drugą przezodbytniczo przy użyciu specjalnego portu transrektalnego.

- Pozwoliło to nam bardzo precyzyjnie uwidocznić guza i oszczędzić delikatne struktury nerwowe. Dzięki temu zminimalizowaliśmy ryzyko pooperacyjnego nietrzymania gazów i stolca - informuje lek. Zbigniew Małek, specjalista chirurgii ogólnej w KSW nr 1 w Rzeszowie.

Zabieg zakończono wyłonieniem czasowej protekcyjnej stomii na jelicie cienkim.

- Po dwóch miesiącach od operacji, u pacjenta zostanie wykonany kolejny, tym razem mniejszy zabieg polegający na zaszyciu jelita cienkiego i odprowadzeniu go do jamy brzusznej

- wyjaśnia lekarz.

Było to konieczne do tego, aby zespolenie, które specjaliści wytworzyli pomiędzy jelitem grubym a zwieraczami, mogło się wygoić. Pacjent będzie mógł normalnie się wypróżniać.

Nie byłoby to możliwe, gdyby chirurdzy zamiast laparoskopii wybrali klasyczną operację, stosowaną do tej pory w tak nisko położonych guzach odbytnicy. - Polega ona na całkowitym wycięciu odbytu wraz ze zwieraczami i wyłonieniu definitywnej stomii na jelicie grubym, tzw. odbytu brzusznego - tłumaczy chirurg. Jest to krępujące szczególnie dla ludzi młodych. Treść kałowa przedostaje się do worka stomijnego już do końca życia. Utrudnione są także relacje partnerskie.

- Sprawność seksualna po operacji klasycznej jest utrudniona, czasem wręcz niemożliwa - tłumaczy lek. Zbigniew Małek. Dodaje, że uwidocznienie struktur nerwowych w czasie zabiegu laparoskopowego pozwala na znaczne zmniejszenie odsetka tego typu powikłań. Ma na to również wpływ ewentualna radioterapia przedoperacyjna, stosowana w bardziej zaawansowanych guzach tej okolicy. Po operacjach laparoskopowych pacjent szybciej wraca do zdrowia. Już następnego dnia od operacji zaczyna chodzić, może się wykąpać i zjeść posiłek. Wymaga mniej leków przeciwbólowych.

Małoinwazyjny zabieg może być wykonywany u pacjentów, u których zdiagnozowano raka dolnej i środkowej części odbytnicy. Na Podkarpaciu są to setki osób rocznie.

- Rak odbytnicy najczęściej objawia się krwawieniem z dolnego odcinka przewodu pokarmowego. Mogą się również pojawić zmiany w kształcie stolca, zmiany rytmu wypróżnień, tzw. naglące parcia, wzdęcia, oraz dolegliwości bólowe - mówi dr Małek. Najlepszym narzędziem diagnostycznym jest kolonoskopia. Jest to badanie, które osoby po 50. r. ż. powinny wykonywać raz na 10 lat.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Kuriera Lubelskiego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Kuriera Lubelskiego
  • codzienne e-wydanie Kuriera Lubelskiego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Agata Flak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.