Lublin miastem filmowców

Czytaj dalej
Fot. Jan Trembecki/archiwym Kuriera Lubelskiego
Małgorzata Szlachetka

Lublin miastem filmowców

Małgorzata Szlachetka

Dziś kamera filmowa na ulicy na nikim nie robi wrażenia, ale kilkadziesiąt temu i wcześniej było zupełnie inaczej.

W dniu 4 września 1972 roku Kurier Lubelski donosił: „Dalsze rekwizyty do filmu „Czarne chmury” już znajdują się w Lublinie. W najbliższych dniach ekipa filmowa przystąpi do realizacji zdjęć”, obok tej informacji znalazło się zdjęcie powozów, które miały wkrótce zagrać siedemnastowieczne środki lokomocji.

Relacja z planu ilustrowana pięcioma fotografiami autorstwa Jana Trembeckiego znalazła się w numerze z 6 września.

„Obok krwisto-białych łopatek rzucono piszczele, czaszkę. Pod ścianami budynków – drewniane koła od wozu, połamane ławki. Tak wyglądał zaułek zbójców, w którym miały paść pierwsze klapsy filmu” – tak 45. lat temu pisał dziennikarz Kuriera Lubelskiego.

Grodzka została wyłożona słomą, na ulicy stanął stragan. Niektóre sceny były kręcone przy Bramie Krakowskiej, inne na zmienionym przez scenografów placu Po Farze.

24 września 1972 roku Kurier Lubelski zamieścił wywiad z Leonardem Pietraszkiem, odtwórcą głównej roli w serialu „Czarne chmury”.

Aktor zagrał w tym serialu pułkownika Krzysztofa Dowgirda. Dziennikarz zastanawiał się w 1972 roku na łamach Kuriera: „Może właśnie rodzi się kreacja polskiego Fanfana? Może powstaje historyczny odpowiednik niezapomnianego Klossa?”.

W przeszłości Lublin często grał zazwyczaj inne miasta, na przykład Warszawę, albo Wilno.

– W 1960 roku miałem 12 lat, wtedy powstawały zdjęcia do filmu „Rzeczywistość”. Biegaliśmy za ekipą filmową, przeganiali nas, kiedy zaczynali kolejne zdjęcia. Jedna ze scen była kręcona na schodach dzisiejszego Zaułka Panasa. Aktorzy szli nimi do placu Po Farze, na którym wtedy była fontanna – opowiada Jerzy Popiołek, który przez 27 lat mieszkał na Starym Mieście w Lublinie.

– Pan Rysio, instruktor zajęć plastycznych z Wojewódzkiego Domu Kultury na Zamku Lubelskim, do którego wtedy chodziłem, statystował na placu Rybnym, w roli ulicznego grajka. Grał niewidomego akordeonistę – wspomina Jerzy Popiołek.

Początek lat 70. to czas powstania komedii „150 na godzinę” w reżyserii Wandy Jakubowskiej – zdjęcia do tego zapomnianego dziś obrazu powstawały m.in. na LSM.

W 1979 roku na terenie Państwowego Muzeum na Majdanku realizowane były z kolei zdjęcia do filmu „Sekret Enigmy”.

– Mój kolega w nim statystował, zagrał więźnia obozu. Opowiadał, że przed sceną nalotu, trzeba była przerwać zdjęcia z powodu pogody. Statyści korzystając z przerwy, poszli do Baru Lubelskiego, który był na rogu Krańcowej i ulicy Droga Męczenników Majdanka. Wywołali szok, bo oczywiście wybrali się tam w kostiumach, czyli ubrani w pasiaki i w towarzystwie statystów grających esesmanów – wspomina lublinianin Jerzy Popiołek.

Nie można też zapomnieć, że w 1989 roku wnętrza zabytkowego Teatru Osterwy przy ulicy Narutowicza zostały pokazane w serialu „Modrzejewska”.

W ostatnich latach Lublin bardzo często gości filmowców, co więcej miasto chwali się kolejnymi filmami i dokumentami, jakie powstają na naszych ulicach.

Ujęcia Państwowego Muzeum na Majdanku odnajdziemy w oscarowym filmie „Lektor” z 2008 roku, w którym główną rolę zagrała znana aktorka Kate Winslet.

Stare Miasto zagrało m.in. w „Kamieniach na szaniec” z 2014 roku i późniejszych o rok „Paniach Dulskich”. Kurier był na planie obu tych obrazów.

Nie można też zapomnieć o „Wołyniu” Wojciecha Smarzowskiego, ubiegłorocznej, polskiej premiery roku. Zdjęcia do tego filmu powstawały m.in. w Muzeum Wsi Lubelskiej, gdzie na potrzeby ekipy zostały zbudowane dodatkowe chaty.

Na szczególną uwagę zasługuje „Carte Blanche” z 2015 roku, bo to najbardziej lubelski z filmów fabularnych, nie tylko powstających w ostatnich latach.

Obraz jest inspirowany historią Macieja Białka, niewidomego nauczyciela historii z Lublina, który przez lata ukrywał to, że nie widzi, bojąc się, że straci pracę.

Historia Macieja Białka zakończyła się szczęśliwe, został nawet konsultantem na planie „Carte Blanche”.

Większość zdjęć do „Carte Blanche” powstała w Lublinie, łącznie ze scenami realizowanymi w szkole. Na planie spotkali się także statyści wyłonieni w castingach organizowanych w naszym mieście.

Małgorzata Szlachetka

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.