Lublin stawia dziś na kwietne łąki

Czytaj dalej
Fot. Paweł Adamiec/ archiwum
Małgorzata Szlachetka

Lublin stawia dziś na kwietne łąki

Małgorzata Szlachetka

Kolorowa łąka między dwoma pasami jezdni? Tak wkrótce będzie w Lublinie. Ratusz na razie zastanawia się nad lokalizacją kwietnych kobierców.

Metody są dwie. Siejemy mieszankę nasion albo pozwalamy, aby łąkowe rośliny wyrosły same. Ten drugi to trawnik ekstensywny, który trzeba kosić cztery - sześć razy w sezonie zamiast dwa razy w miesiącu.

- Chcielibyśmy wykorzystać potencjał naturalnych łąk kwietnych - mówią urzędnicy

- Jestem zwolenniczką trawników ekstensywnych, bo są zielone przez pół roku. Najpierw kwitnie mniszek lekarski, potem koniczyna biała oraz łąkowa, a następnie lucerna. W czasie upałów trawa usycha, a rośliny zielone rosną dalej, bo mają od niej dłuższe korzenie - tłumaczy dr hab. Ewa Trzaskowska z Katedry Przyrodniczych Podstaw Architektury Krajobrazu KUL.

Łąki w mieście mają walory estetyczne i ekologiczne.

- Rosnące na nich rośliny są pokarmem dla ptaków, pszczół, ale też schronieniem dla gryzoni. Sama widziałam zająca pasącego się na łące koniczyny przy ulicy Chodźki - mówi dr hab. Ewa Trzaskowska z KUL.

Naturalne łąki mogą się pojawić nawet między pasami jezdni. Najlepiej wyglądają na dużych obszarach.

- W poprzednich latach utworzyły się np. przy ulicach: Filaretów, Turystycznej, Krochmalnej, Chodźki oraz na al. Solidarności - wylicza dr hab. Ewa Trzaskowska.

Architekci krajobrazu związani z KUL zaproponowali miastu, aby zadbać o takie trawniki, tak aby nie straciły swojego charakteru.

- Wystarczy rzadziej niż zwykle kosić trawę, np. w romby. W ten sposób powstałby rodzaj land artu - wyjaśnia Trzaskowska. Ratusz jest otwarty na propozycję.

- Chcielibyśmy wykorzystać potencjał naturalnych łąk kwietnych. Miejsca dla nich zostaną wskazane w oparciu o badania naukowców z lubelskich uczelni wyższych - zapowiada Olga Mazurek-Podleśna z Urzędu Miasta Lublin.

Architekci krajobrazu KUL współpracują już z LSM. Wyjątkowy trawnik powstał dwa lata temu na osiedlu Mickiewicza, w pobliżu placu zabaw z rakietą.

- Dla kierownika administracji osiedla przekonującym argumentem było również to, że oszczędzi na koszeniu - dodaje Ewa Trzaskowska.

Kwietna łąka za 30 tys. zł

Kwietna łąka zostanie zasiana w pasie drogowym, zlokalizowanym na styku Bernardyńskiej, Zamojskiej i Wyszyńskiego. Powierzchnia: 300 mkw., szacowany koszt 30 tys. zł. Projekt będzie finansowany z zielonego budżetu.

- Ta forma roślinna z punktu widzenia przyrodniczego jest bardziej wartościowa niż zwyczajny trawnik - potwierdza Olga Mazurek-Podleśna.

Małgorzata Szlachetka

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.