Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Artykuł sponsorowany

Lublinianie pytają o górki czechowskie, a TBV odpowiada

Lublinianie pytają o górki czechowskie, a  TBV odpowiada
Artykuł sponsorowany

Przyszłość dawnego poligonu od lat wywołuje ogromne emocje. To gorący temat szczególnie teraz, bo 7 kwietnia lublinianie zdecydują w referendum, czy na górkach czechowskich powstanie największy w mieście park, a spółka TBV otrzyma zgodę na zmianę planu zagospodarowania i wybudowanie domów na 30 proc. swojego terenu. Wokół górek czechowskich krąży wiele nieprawdziwych informacji. TBV, właściciel dawnego poligonu, chce wyjaśnić wątpliwości nurtujące lublinian i odpowiada na pytania najczęściej zadawane przez mieszkańców.

DO KOGO NALEŻY TEREN DAWNEGO POLIGONU NA GÓRKACH CZECHOWSKICH?

Właścicielem tego terenu od 2016 roku jest lubelska Spółka TBV Investment Sp. z o.o. Wcześniej należał on do wojska, a w 2000 roku kupiła go kielecka spółka Echo Investment.

CZY GÓRKI CZECHOWSKIE ZOSTANĄ ZABUDOWANE?

Teren ten podlega miejscowemu planowi zagospodarowania przestrzennego, który określa rodzaj zabudowy w danym miejscu. Zgodnie z nim już dziś na 30 proc. terenu dawnego poligonu można realizować inwestycje o charakterze usługowym, handlowym, komercyjnym i sportowym. I tylko na tych 30 proc. górek w przyszłości mogłyby powstać mieszkania. Pozostałe 70 proc. spółka TBV chce przeznaczyć na ogólnodostępny park dla wszystkich mieszkańców Lublina.

NA CZYM POLEGA KOMPROMIS W SPRAWIE TERENU BYŁEGO POLIGONU?

Propozycja polega na zmianie funkcji 30 ha terenu z handlowej, usługowej i sportowo-rekreacyjnej na mieszkaniową. Oznacza to, że na górkach czechowskich zamiast hal, pawilonów czy kolejnej galerii mogłyby powstać bardziej potrzebne w tej chwili mieszkania. W podziękowaniu za taką zmianę właściciel przekaże Lublinowi 75 ha górek za symboliczną złotówkę i sfinansuje stworzenie na tym obszarze parku naturalistycznego, z którego mogliby korzystać wszyscy lublinianie.

CZY KTOKOLWIEK MOŻE WCHODZIĆ NA TEREN BYŁEGO POLIGONU BEZ ZGODY WŁAŚCICIELA?

Teren górek czechowskich to własność prywatna lubelskiej spółki TBV Investment Sp. z o.o. Zgodnie z przepisami prawa cywilnego to właściciel decyduje, kto i w jakim zakresie może korzystać z tego terenu.

CZY WŁAŚCICIEL MOŻE OGRODZIĆ TEN TEREN?

Tak, właściciel ma prawo ogrodzić swoją własność i decydować, kto i w jaki sposób może z niej korzystać.

A MOŻE MIASTO WYKUPI TEN TEREN DLA MIESZKAŃCÓW?

Właściciel nie jest zainteresowany sprzedażą górek czechowskich. Dodatkowo odkupienie tego terenu wiązałoby się z ogromnym wydatkiem dla miasta z pieniędzy, za które np. remontuje się ulice, buduje nowe szkoły czy przedszkola itp. Ponadto na urządzenie parku potrzebne byłyby kolejne miliony z samorządowych pieniędzy. Przystając na kompromis, Lublin zyskałby nowe miejsca pracy podczas realizacji inwestycji na górkach czechowskich, nowe mieszkania i pomieszczenia dla firm (czyli znów również miejsca pracy), a przede wszystkim 75-hektarowy urządzony, bezpieczny i czysty park, otwarty dla wszystkich mieszkańców.

CZY GÓRKI SĄ KLINEM NAPOWIETRZAJĄCYM MIASTO?

Górki czechowskie jako całość wg specjalistów nie mają szczególnego znaczenia w kwestii napowietrzania miasta – mają taki sam wpływ jak każdy inny teren zielony. Jak dowodzą naukowcy, teren górek leży po prostu „bokiem” do przeważającego kierunku wiatrów w Lublinie. Mimo to właściciel chce przeznaczyć 70 proc. obszaru na park naturalistyczny, który będzie obejmował wszystkie wąwozy i suche doliny występujące na tym terenie, a co za tym idzie – nie będzie wpływał na przewietrzanie miasta.

CZY ZMIANA ZAGOSPODAROWANIA TERENU Z HANDLOWEJ NA MIESZKANIOWĄ BĘDZIE MIAŁA WPŁYW NA PRZEWIETRZANIE MIASTA?

Wąwozy na górkach czechowskich mają wpływ w kontekście przewietrzania miasta tylko na część dzielnic północnych i to w ograniczonym zakresie, ponieważ ich ułożenie jest raczej północno-południowe, tymczasem w Lublinie najczęściej występują wiatry wiejące z kierunku południowo-zachodniego. Ponadto najistotniejsza pod tym względem oś dolinna nie będzie zabudowana, więc dotychczasowy poziom napowietrzania miasta zostanie utrzymany.

CO FIRMA TBV ZAMIERZA ZROBIĆ Z RZADKIMI GATUNKAMI ZNAJDUJĄCYMI SIĘ NA TERENACH INWESTYCYJNYCH?

Właściciel chce zagwarantować ochronę wszystkim (nie tylko rzadkim) gatunkom roślin i zwierząt zamieszkujących tereny górek. Najcenniejsze przyrodniczo suche doliny i wąwozy znajdą się w obszarze nowego parku naturalistycznego. Inwestycje natomiast planowane są tylko na wierzchowinach, obrzeżach górek czechowskich, tj. miejscach o mniejszym znaczeniu środowiskowym.

CZY NA GÓRKACH CZECHOWSKICH MOŻE POWSTAĆ REZERWAT PRZYRODY?

Wyniki badań przeprowadzonych przez ekspertów pokazały, że liczba wartościowych elementów środowiska jest zbyt mała, aby można było na tym terenie utworzyć rezerwat zgodnie z wymogami Ministerstwa Środowiska. Nie wystarczy fakt występowania gatunków objętych ochroną. Dlatego najlepszym wyjściem jest ochrona czynna w postaci utworzenia parku naturalistycznego na terenach niepodlegających inwestycjom.


DLACZEGO CZĘSTO MÓWI SIĘ O NAWŁOCI W KONTEKŚCIE ROŚLIN NA GÓRKACH CZECHOWSKICH?

Nawłoć to gatunek obcy, sprowadzony w nasze rejony przez człowieka. Jest ona rośliną ekspansywną, która wyniszcza lokalną cenną roślinność, w przypadku górek czechowskich kserotermiczną, tj. rosnącą na terenach suchych i mocno nasłonecznionych. Występowanie nawłoci ma także wpływ na żyjące na tych terenach zwierzęta i owady, które zostają pozbawione odpowiedniego pożywienia. Dlatego w przypadku terenów zielonych na górkach potrzebna jest współpraca ze specjalistami, np. botanikami, którzy w nowym parku stale opiekowaliby się przyrodą.

CZY CHOMIK EUROPEJSKI MOŻE ZNIKNĄĆ Z GÓREK CZECHOWSKICH?

Górki czechowskie to jedno z trzech głównych w Lublinie miejsc występowania chomika europejskiego, gatunku objętego ochroną przyrodniczą. Zwierzę to prowadzi wędrujący tryb życia, wyszukując najbardziej korzystne warunki środowiskowe. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że z powodu ubożenia flory na terenie dawnego poligonu chomik przewędruje w inne rejony Lublina. Aby temu zapobiec, należy stworzyć chomikowi odpowiednie warunki do życia, w czym niezwykle pomocne byłoby utworzenie parku naturalistycznego ze strefą szczególnej ochrony roślin i zwierząt.

CZYM JEST PARK NATURALISTYCZNY?

W parku naturalistycznym zachowuje się naturalny charakter danego obszaru. W przypadku parku na terenie dawnego poligonu wiązałoby się to z utworzeniem stref szczególnej ochrony flory i fauny, brakiem ingerencji w lokalną roślinność, zapewnieniem odpowiednich warunków dla żyjących tam zwierząt oraz wykorzystaniem naturalnych materiałów do przygotowania ścieżek edukacyjnych czy punktów obserwacyjnych.

W JAKIM ZAKRESIE MIESZKAŃCY MOGLIBY KORZYSTAĆ Z PARKU?

Zgodnie z koncepcją architektów, park zostałby podzielony na kilka stref, aby zachować harmonię z naturą, a jednocześnie umożliwić mieszkańcom przyjemne spędzanie wolnego czasu. Lublinianie mogliby korzystać z każdej z nich, przy czym w różnym zakresie – ograniczonym w strefie ochrony przyrody i pełnym w części rekreacyjno-sportowej. Każdy, bez względu na wiek, mógłby bezpiecznie spacerować po alejkach, biegać czy jeździć rowerem po specjalnych trasach, organizować piknik czy puszczać latawce na łące, korzystać ze strefy fitness, ścianki wspinaczkowej. Dzieci mogłyby się bawić na nowoczesnych placach zabaw. Właściciele psów spędzaliby czas ze swoimi pupilami w miejscach, gdzie psy mogłyby swobodnie biegać. Przewidywane są też elementy łączące odpoczynek z wydarzeniami kulturalnymi, jak koncerty czy występy.

Materiał powstał we współpracy z Partnerem

Źródło: TBV Investment Sp. z o.o.

Artykuł sponsorowany

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.