Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Lublinianki 100-lecia. Podwójne życie Franciszki Arnsztajnowej

Czytaj dalej
Fot. Zbiory WBP. im. H. Łopacińskiego w Lublinie/rep. Małgorzata Genca
Małgorzata Szlachetka

Lublinianki 100-lecia. Podwójne życie Franciszki Arnsztajnowej

Małgorzata Szlachetka

Kim była Franciszka Arnsztajnowa ? Córką żydowskiego kupca, która zdecydowała się pisać wiersze w języku polskim? Zwolenniczką Józefa Piłsudskiego, która w swoim domu przechowywała archiwum Polskiej Organizacji Wojskowej? Żoną znanego lubelskiego lekarza-filantropa?

Być może dziś myślimy o Arnsztajnowej tak, jak odmalowała ją Hanna Krall w „Wyjątkowo długiej linii”. Jest w tym reportażu scena opisująca spotkanie dwojga lubelskich poetów - Franciszki Arnsztajnowej i Józefa Czechowicza. Siedzą na dwóch końcach długiego stołu. On najpierw mówi głośniej niż zwykle, ona ma w pogotowiu tubę, która zastępuje jej utracony słuch. W końcu Czechowicz podaje jej swój wiersz na kartce. Ona zaczyna czytać. To pierwsze spotkanie jest początkiem porozumienia dwojga ludzi, których metrykalnie dzielą 32 lata. W 1934 roku wydali wspólnie tom wierszy „Stare kamienie” i to ten tomik wierszy najbardziej kojarzy się nam dziś z Arnsztajnową.

Franciszka Arnsztajnowa
Zbiory WBP. im. H. Łopacińskiego w Lublinie/rep. Małgorzata Genca Franciszka Arnsztajnowa na portrecie wykonanym w Atelier Photographique.

Oboje znaleźli się w gronie założycieli Związku Literatów w Lublinie. - W rękopisie listu Arnsztajnowej do lubelskiego poety Antoniego Madeja, znalazło się takie zdanie: „Był u mnie Czechowicz i nablagował jak zawsze” - mówi Jarosław Cymerman, szef Muzeum Czechowicza przy ul. Złotej w Lublinie. - To najlepszy dowód na to, że w relacjach z Czechowiczem zachowywała zdrowy rozsądek. We wspomnieniach rówieśników tego poety próżno byłoby szukać takich ocen - komentuje Cymerman.

Rozpoczynamy nowy cykl „Kuriera Lubelskiego” Do końca 2018 roku, w którym świętujemy 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości, na naszych łamach będziemy pisać o lubliniankach z historii. Kobietach, które wpłynęły na losy naszego miasta. Kobietach zasługujących na to, by Lublin o nich pamiętał. Artykuły z cyklu „Lublinianki 100-lecia” będą się ukazywać w "Kurierze Lubelskim" w ostatni piątek miesiąca.

Pozostało jeszcze 82% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
Małgorzata Szlachetka

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.