Mandat Żuka utknął w kolejce

Czytaj dalej
Fot. Małgorzata Genca
Artur Jurkowski

Mandat Żuka utknął w kolejce

Artur Jurkowski

Dopiero po wakacjach rozprawa przed WSA w sprawie wygaszenia mandatu włodarza Lublina. Na ostateczne zamknięcie sprawy złamania lub nie ustawy antykorupcyjnej jeszcze poczekamy.

Dopiero za kilka miesięcy sąd może rozstrzygnąć, czy prezydent Lublina Krzysztof Żuk straci posadę. - Nie sądzę, aby rozprawa odbyła się przed wakacjami. Obecnie najbardziej prawdopodobny termin to wrzesień - prognozuje sędzia Marek Zalewski, rzecznik Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie.

Chodzi o rozpatrzenie skarg na zarządzenie zastępcze wojewody lubelskiego Przemysława Czarnka w sprawie wygaszenia mandatu prezydentowi Lublina. Wszystko przez to, że CBA zarzuciło włodarzowi Lublina złamanie ustawy antykorupcyjnej przez zasiadanie w Radzie Nadzorczej PZU.

Sędzia też ma wakacje

Skargi na zarządzenie wojewody lubelskiego złożyli prezydent Żuk oraz Rada Miasta Lublin. Do sądu trafiły jeszcze w kwietniu. Przy czym prezydent Lublina złożył dwie skargi.

- Jedna ze skarg złożonych w imieniu prezydenta została odrzucona. Proceduralnie niedopuszczalne jest, aby jedna osoba składała dwie skargi w tej samej sprawie. Decyzja sądu nie jest zatem niczym nieoczekiwanym - tłumaczył Zalewski.

Żuka mieli reprezentować Przemysław Bryłowski (Lublin) oraz prof. Maciej Gutowski (Poznań). „Poznańska” skarga została odrzucona. - To nie komplikuje mojej sytuacji - podkreśla Żuk.

WSA podjął decyzję, że obie skargi - prezydenta i radnych - zostaną połączone w jedno postępowanie. Kiedy odbędzie się rozprawa? Jeszcze kilka tygodni temu była mowa o tym, że WSA zajmie się sprawą przed wakacjami. Teraz jest już prawie pewne, że tak nie będzie. - Sąd pracuje, rozpoznaje sprawy. Ale sędziom przysługują też urlopy wypoczynkowe - tłumaczy Zalewski. Rzecznik WSA przypomina, że sąd rozpatruje sprawy w kolejności ich wpłynięcia. - Postępowanie związane ze skargami na wygaszenie mandatu prezydenta Lublina nie ma charakteru priorytetowego. Sprawa czeka zatem w kolejce na termin - dodaje Zalewski.

Wyroku nie ma, za to są problemy

Decyzja wojewody o wygaszeniu mandatu prezydentowi Lublina powoduje kłopoty w funkcjonowaniu ratusza. - Ze strony niektórych instytucji pojawiły się pytania, czy prezydent może reprezentować gminę, np. podpisywać umowy - przyznaje Zbigniew Dubiel, szef ratuszowych radców prawnych.

Tak było np. w przypadku Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. W lutym Lublin miał podpisać z PARP umowę na dofinansowanie z unijnych funduszy budowy m.in. ul. Muzycznej. Chodziło o wsparcie w wysokości 63,8 mln zł. Agencja miała wątpliwości, czy umowę może podpisać prezydent Żuk. Ostatecznie zrobił to jeden z urzędników. - Stoimy na stanowisku, że prezydent ma pełne prawo do reprezentowania gminy - zapewnia Dubiel.

- Nie tylko prawo, ale i obowiązek. W przeciwnym razie naraziłby się na odpowiedzialność z tytułu niedopełnienia obowiązku - podkreśla prof. Sławomir Patyra z Katedry Prawa Konstytucyjnego UMCS.

WSA to połowa drogi

Rozstrzygnięcie przed WSA powinno zapaść podczas jednego posiedzenia. Czy to zakończy „serial mandatowy”? Na pewno nie. Od wyroku będzie można złożyć skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. I na pewno strona, dla której rozstrzygnięcie będzie niekorzystne, skorzysta z tej możliwości. A to oznacza kolejne miesiące, a może nawet lata, oczekiwania na werdykt NSA.

Artur Jurkowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.