Na Lubelszczyźnie jest tylko jeden lekarz diagnosta

Czytaj dalej
Fot. pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne
Gabriela Bogaczyk

Na Lubelszczyźnie jest tylko jeden lekarz diagnosta

Gabriela Bogaczyk

W Lubelskiem działa ok. 160 laboratoriów, z czego połowa to placówki niepubliczne. Dramatycznie brakuje też lekarzy diagnostów - alarmuje NIK.

W całej Polsce jest zbyt mało lekarzy diagnostów zatrudnionych w laboratoriach (w Mazowieckiem 47, w Śląskiem 29). Ale to na Lubelszczyźnie jest najgorzej. Mamy ich zaledwie ośmiu i wszyscy mają ponad 60 lat.

W praktyce aktywna zawodowo jest tylko jedna osoba, w Tomaszowie Lubelskim. Reszta już nie pracuje

- informuje dr hab. n. med. Helena Donica, lubelski konsultant ds. diagnostyki laboratoryjnej.

Dlaczego to takie niepokojące? - Niewykonanie badań laboratoryjnych we wczesnym stadium choroby powoduje, że wraz z jej zaawansowaniem rosną koszty leczenia pacjenta - przypomina Krzysztof Kwiatkowski, prezes NIK.

Dlaczego brakuje tych specjalistów? - Brak zainteresowania diagnostyką wynika głównie z niskich wynagrodzeń - wskazuje Helena Donica. - To ciężka i odpowiedzialna praca, a nauka na studiach medycznych jest bardzo wymagająca.

Wojewódzki konsultant podkreśla, że rangę tego zawodu obniżają uczelnie niemedyczne.

- Oferują one np. studia podyplomowe z diagnostyki laboratoryjnej. Wtedy każdy, powiedzmy po biologii, może pracować w laboratorium - wskazuje.

W naszym regionie działa około 160 laboratoriów, z czego już prawie połowa to placówki niepubliczne.

Efekt? Szpitale rezygnują z prowadzenia własnego laboratorium i ze względu na niższe koszty przekazują badania firmom zewnętrznym. Zdaniem NIK, może to mieć negatywne skutki i odbijać się na jakości wyników.

- Trudno to tak ujednolicać, ale faktycznie przydałoby się wprowadzić systemy monitorujące np. czas i temperaturę przewozu próbek. To gwarantowałoby na pewno wiarygodność wyników - wyjaśnia dr hab. n. med. Helena Donica.

NIK zwraca też uwagę na to, że chociaż badania laboratoryjne są najtańszym źródłem informacji diagnostycznej, to nadal wykonuje się ich zbyt mało na zlecenie lekarzy rodzinnych.

- Gdy zachodzi taka konieczność, zawsze zlecamy badania. Inaczej jest w sytuacji, gdy pacjent korzysta z gabinetu prywatnego, wtedy musi się liczyć z tym, że za badania również będzie musiał zapłacić - mówi lek. med. Teresa Dobrzańska-Pielichowska i dodaje: - W Polsce problem polega też na tym, że zdrowy człowiek nie może raz na jakiś czas zrobić za darmo podstawowych badań w ramach profilaktyki.

Ale jest i dobra wiadomość. 22 września we wszystkich przychodniach zrzeszonych w Lubelskim Związku Lekarzy Rodzinnych-Pracodawców będzie można bezpłatnie wykonać morfologię.

Gabriela Bogaczyk

Zajmuje się ochroną zdrowia i sprawami społecznymi.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.