Naciągali Urząd Pracy na kasę za ukraińskich pracowników

Czytaj dalej
Fot. pixabay
Paweł Żurek

Naciągali Urząd Pracy na kasę za ukraińskich pracowników

Paweł Żurek

Rolnicy z pow. opolskiego wypisywali fałszywe zaświadczenia. Dzięki nim do Polski wjechało nawet 500 Ukraińców.

W proceder jest zamieszanych 20 rolników z pow. opolskiego i kraśnickiego. Wszyscy składali w ubiegłym roku do opolskiego Urzędu Pracy zapotrzebowanie na pracowników z Ukrainy.

Dzięki tym wnioskom cudzoziemcy mogli się ubiegać o wizę na półroczny pobyt w Polsce. Za każdego zatrudnionego Polacy otrzymywali nawet kilkaset złotych. Tyle, że część Ukraińców nigdy nie podejmowała pracy u rolników, którzy o to wystąpili.

Sprawa wyszła na jaw przypadkiem. Właściciel niewielkiego sadu zadeklarował, że przyjmie nawet 100 Ukraińców. To wzbudziło czujność opolskiego Urzędu Pracy.

- Jeżeli rolnik składa ponad 50 tych oświadczeń, my pytamy z czego wynikają takie potrzeby i przekazujemy sprawę Straży Granicznej. W tym przypadku liczba rejestrowanych pracowników znacznie przekraczała potrzeby, więc sprawę przekazaliśmy dalej - wyjaśnia Dariusz Czarnowski, dyrektor Urzędu Pracy w Opolu Lubelskim.

W ubiegłym roku do pracy na terenie pow. opolskiego zgłosiło się 15 543 Ukraińców

Według ustaleń pograniczników, rolnicy wyłudzili ponad 1200 takich „lewych” zaświadczeń. Na jedno z kilkuhektarowych gospodarstw miało przyjechać do pracy nawet 40 osób.

- Część Ukraińców nawet nie była zainteresowana pracą we wskazanych miejscach i zatrudniała się u innych rolników - tłumaczy rzecznik Nadbużańskiej Straży Granicznej ppor. Dariusz Sienicki.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Regionalna w Opolu Lubelskim. Zarzuty usłyszało już dwudziestu rolników z powiatów opolskiego i kraśnickiego oraz dziewięciu Ukraińców.

- Obywatele Ukrainy są oskarżeni o wyłudzenie poświadczenia nieprawdy w celu pobytu na terenie Rzeczpospolitej Polskiej od polskich urzędów celnych i przekroczenia granicy wbrew przepisom ustawy - wyjaśnia Marcin Pytka, p.o. prokuratora rejonowego w Opolu Lubelskim.

Wobec Polaków jest prowadzone postępowanie dotyczące poświadczenia nieprawdy i ułatwienia w ten sposób pobytu na terenie Polski. Śledczy już zapowiadają, że zarzuty w stosunku do rolników najprawdopodobniej będą zmienione.

- Podczas przesłuchania twierdzili, że chcieli sobie dorobić - mówi dalej Pytka.

Ukraińcy, którzy przebywali w Polsce nielegalnie, zostaną deportowani. Śledczy szacują, że mogło być to nawet kilkaset osób.

Według informacji Straży Granicznej, to już nie pierwsza tego rodzaju sytuacja w pow. opolskim. W ubiegłym roku na wyłudzaniu zaświadczeń dla pracowników z Ukrainy pogranicznicy przyłapali 16 rolników.

- Ukraińcy często przyjeżdżają akurat w te okolice ze względu na dużą liczbę gospodarstw rolnych, w których brakuje rąk do pracy. W 2016 roku zarejestrowaliśmy 15 543 chętnych do przyjazdu na te tereny, z czego 98,9 proc. to właśnie Ukraińcy - tłumaczy dyrektor opolskiego Urzędu Pracy Dariusz Czarnowski, i jednocześnie zaznacza, że 40 proc. ich wniosków jest odrzucanych.

Paweł Żurek

Piszę do Kuriera Lubelskiego i na portal pulawy.naszemiasto.pl o Puławach, Kazimierzu Dolnym, Nałęczowie, Opolu Lubelskim, Dęblinie i Rykach.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.