Narodziny Polski. Wersja alternatywna

Czytaj dalej
Mariusz Grabowski

Narodziny Polski. Wersja alternatywna

Mariusz Grabowski

Opowieść o wielkim Lechistanie robi furorę zwłaszcza w sieci. Ale w rzeczywistości nic nie wskazuje na to, by polska prehistoria miała sięgać aż XIX w. p.n.e. To raczej nowy sarmatyzm

Z Aleksandrem rzecz miała się ponoć tak: „Aleksander Wielki łakomym okiem łypał na Polskę. Do jego uszu doszły bowiem opowieści o wielkiej potędze i bogactwie tego starożytnego kraju. Posłał więc tam swoich posłów, by ci ściągnęli z Polaków trybut. Lechici - wszak to naród dumny - poczuli się dotknięci słowami wysłanników Aleksandra i potraktowali ich nader nieuprzejmie, choć z niewątpliwą i okrutną fantazją” - pisze Robert Jurszo, tropiciel lechickiego mitu. Już z powyższego fragmentu widać, że mamy do czynienia z fantazją zakrojoną na szeroką skalę. Fantazją, która przyjemnie łechce nasze narodowe ego.

Dalej dowiesz się:

- skąd wzięła się idea Lechistanu

- jakie argumenty za swoją teorią mają zwolennicy idei Lechistanu

- czym była "Kronika Prokosza"

Pozostało jeszcze 96% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
Mariusz Grabowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.