Nie obyło się bez zawirowań, ale były też przyjemne zaskoczenia

Czytaj dalej
Fot. Anna Kurkiewicz
Małgorzata Szlachetka

Nie obyło się bez zawirowań, ale były też przyjemne zaskoczenia

Małgorzata Szlachetka

Podwyżka cen biletów, duże problemy z jednym z przewoźników, które ciągle nie zostały ostatecznie zakończone. Więcej trolejbusów i nowe połączenie autobusowe Lublina ze Świdnikiem. Tak wyglądał 2016 rok w komunikacji miejskiej.

Na początek to, za czym nigdy nie przepadamy. Od 1 lutego wszedł w życie nowy cennik biletów, ale też nowe rodzaje biletów. W przypadku przejazdówek okresowych podwyżka wyniosła 10 proc. A na przykład jednorazowy bilet 30-minutowy normalny zdrożał z 2,80 zł do 3,20 zł, ulgowy z 1,40 zł do 1,60 zł. Jednocześnie zlikwidowane zostały droższe bilety nocne - w autobusach N1, N2 oraz N3 od 1 lutego kasujemy te same bilety, co w ciągu dnia. Zarząd Transportu Miejskiego na początku roku podwyżkę tłumaczył tym, że potrzebuje pieniędzy na wozokilometry, czyli dodatkowe linie i kursy. Po zmianie cen obowiązywał trzymiesięczny okres przejściowy, w którym nieskasowane bilety papierowe można było wymienić na nowe.

Zamieszanie z taborem PKS Zielona Góra

Trzeci miesiąc 2016 roku zaczął się z hukiem. Wyniki policyjnej kontroli spółki PKS Zielona Góra były nieciekawe dla tego przewoźnika, obsługującego w Lublinie 12 linii komunikacji miejskiej. - Na osiem skontrolowanych autobusów zatrzymaliśmy trzy dowody rejestracyjne. Powodem był zły stan techniczny pojazdów, m.in. wycieki płynu lub niesprawny układ hamulcowy - informował na początku marca Andrzej Fijołek z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. - Dodatkowo trzej kierowcy dostali mandaty - uzupełniał Fijołek. Dwa kolejne dowody rejestracyjne zostały zatrzymane następnego dnia.

W marcu Zarząd Transportu Miejskiego w Lublinie rozwiązał umowę z przewoźnikiem PKS Zielona Góra.
Anna Kurkiewicz W marcu Zarząd Transportu Miejskiego w Lublinie rozwiązał umowę z przewoźnikiem PKS Zielona Góra.

Przypomnijmy, że podobny problem z taborem przewoźnika z Zielonej Góry wystąpił już rok wcześniej, w marcu 2015 roku. Wówczas efektem policyjnej kontroli było zatrzymanie dziesięciu dowodów rejestracyjnych na 12 sprawdzonych autobusów.

Wróćmy jednak do wiosny 2016 roku. Mimo zapewnień spółki PKS Zielona Góra, że jest w stanie nadal realizować usługę, Zarząd Transportu Miejskiego zdecydował się przed czasem rozwiązać umowę z przewoźnikiem. Oficjalnym powodem tej decyzji było niezrealizowanie zbyt wielu kursów, na co skarżyli się też pasażerowie. W tej awaryjnej sytuacji połączenia na liniach nr: 2, 3, 10, 15, 17, 18, 22, 40, 42, 44, 79 i 85 przejęło MPK Lublin oraz konsorcjum firm Irex i Meteor. ZTM Lublin naliczył też przewoźnikowi 1 mln zł kary za rozwiązanie umowy z winy spółki z Zielonej Góry. Ta kwota nie została w całości spłacona do tej pory, sprawa wciąż czeka na swój ostateczny finał. - Spółka PKS Zielona Góra w swoim piśmie wnioskuje o ugodowe zakończenie sporu, czyli obniżenie naliczonych jej kar - powiedziała wczoraj Justyna Góźdź, rzeczniczka ZTM w Lublinie. - Z naszej strony trwa analiza prawna tego wniosku - dodaje.

Autobus zamienia się w trolejbus

Rewolucja w rozkładach jazdy w tym roku została podzielona na etapy: niektóre zmiany weszły w życie 1 lutego, inne po miesiącu, a nawet jeszcze później.

Sukcesywne rozbudowywanie sieci trakcji trolejbusowej sprawiło, że na niektóre z linii obsługiwanych wcześniej przez tabor autobusowy zostały skierowane trolejbusy. Od 1 marca zelektryfikowana została linia nr 28, która zmieniła jednocześnie numer na 161 oraz trasę. Od marca dostaliśmy też całkowicie nową linię trolejbusową nr 157, a trolejbus 151 zaczął kursować częściej - co 7-8 minut w dzień powszedni. Podobnie jak miesiąc wcześniej stało się z linią nr 159 (dawny autobus nr 9). Po tym jak to trolejbusowe połączenie dostało status priorytetowego, pasażerowie przestali skarżyć się na to, że w porannym i popołudniowym szczycie w pojazdach linii nr 159 jest ścisk.

Dodatkowe linie w mijającym roku dostały Czuby i Węglin. Trasa linii nr 14 została wydłużona do Węglinka. Czuby zyskały również nowe połączenie z dworcem PKP, w postaci linii nr 13. Na Porębę została skierowana linia nr 152, a 154 na Węglin.

Zarząd Transportu Miejskiego zauważył też potrzebę skierowania dodatkowych kursów w rejon stefy ekonomicznej na Felinie.

Nowością była także linia autobusowa nr 30 jeżdżąca na trasie: Dworzec Gł. PKP - Lubelskiego Lipca - al. Piłsudskiego - Lipowa - Al. Racławickie - al. Warszawska - Zbożowa .

Linie, które w tym roku przeszły do lamusa

Musieliśmy za to pożegnać się z trolejbusem nr 150 oraz linią autobusową „Eko”. Historia drugiego z tych połączeń jest ciekawa, „Eko” miała promować ekologiczną komunikację publiczną. Była obsługiwana przez autobus elektryczny wyprodukowany przez lubelski Ursus. Odbył się nawet konkurs, w którym wybrano sposób ozdobienia pojazdu, tak aby jednoznacznie kojarzył się z ekologią. Połączenie było uruchamianie z pompą, w świetle kamer, a potem okazało się, że „Eko” wozi powietrze.

W marcu Zarząd Transportu Miejskiego w Lublinie rozwiązał umowę z przewoźnikiem PKS Zielona Góra.
Anna Kurkiewicz „Eko” miała promować ekologiczną komunikację publiczną.

Powód był prozaiczny: autobus jeździł w kółko, praktycznie tylko wokół placu Litewskiego. Rozszerzenie tej trasy nie pomogło. Ostatecznie Zarząd Transportu Miejskiego zdecydował o likwidacji linii „Eko” i skierowanie pojazdu Ursusa do regularnej obsługi innych linii. Zmiana weszła w życie z dniem 1 marca.

Przewoźnik do obsługi „pakietu konopnickiego”

21 lipca do Lublina wszedł nowy przewoźnik: konsorcjum firm, którego liderem zostały Lubelskie Linie Autobusowe. Przetarg dotyczył obsługi autobusów kursujących m.in. z Lublina do gminy Konopnica.

Nie zapominajmy, że nasze miasto od pewnego czasu stawia na rozbudowanie sieci połączeń podmiejskich. Reguła jest prosta: sąsiednia gmina dokłada się do nowego połączenia. Tylko do Świdnika na tej zasadzie dojeżdżają z Lublina już cztery linie komunikacji miejskiej, w tym jedno połączenie nocne. W wakacje, od 13 sierpnia ruszyła linia nr 35.

- Uwzględni teren Kalinówki oraz zapewni dojazd do cmentarza w Świdniku. To wynik współpracy ZTM w Lublinie z władzami gmin ościennych, Świdnika oraz Głuska i kolejny etap rozszerzania oferty przewozowej poza granice gminy Lublin - wyjaśniała wówczas Justyna Góźdź, rzeczniczka ZTM Lublin.

Świdnik dopłaca do linii nr: 5, 35, 55 i N2, w sumie ponad 77 tysięcy zł brutto miesięcznie.

Warbus przychodzi na ośmioletni kontrakt

Nauczka, jaką mieliśmy z taborem PKS Zielona Góra przekonała lublinian do tego, że najlepszym rozwiązaniem dla pasażera jest wymaganie od przewoźników fabrycznie nowego taboru, szczególnie w przypadku podpisywania dłuższych umów. Taki warunek został postawiony w przetargu, który wygrała spółka Warbus z Warszawy. Nowy przewoźnik od 15 grudnia wozi nas po Lublinie 30 nowymi autobusami marki Mercedes Benz, kolejne trzy pojazdy będzie miał w zapasie.

W marcu Zarząd Transportu Miejskiego w Lublinie rozwiązał umowę z przewoźnikiem PKS Zielona Góra.
Anna Kurkiewicz W pojazdach Warbusu, jako pierwszych w Lublinie, za bilety (od 2017 roku) będziemy mogli płacić kartą.

W pojazdach Warbusu, jako pierwszych w Lublinie, za bilety (od 2017 roku) będziemy mogli płacić kartą. Dzięki temu, że we właściwe czytniki zostały wyposażone biletomaty w lubelskich autobusach tego przewoźnika.

- Jestem naprawdę zaskoczony tym, jak w ciągu kilku lat zmieniła się komunikacja miejska w Lublinie. W Gdańsku, skąd jestem, nie mamy jeszcze autobusów z biletomatami w środku - komentował na gorąco, 14 grudnia, w czasie prezentacji nowych autobusów Adam Kaszubowski, dyrektor ds. przewozów w firmie Warbus.

Przewoźnik z Warszawy ma wozić mieszkańców Lublina przez okres 8 lat. Do obsługi dostał linie nr: 2, 8, 10, 14, 17, 18, 26, 31, 42 i 55 oraz 3, 6, 13, 30, 32 i 45.

Czy nadal będzie więcej kursów w nocy?

Lublin to miasto studenckie, więc chętnych do korzystania z nocnej komunikacji nie brakuje. Od jesieni z piątku na sobotę oraz z soboty na niedzielę linie nocne w godzinach 23 - 2.30 kursują co 30 minut, a nie raz na godzinę. Tak ma być do końca stycznia, ale nie wiadomo jeszcze, czy ZTM nie zdecyduje się powrócić do rzadszej częstotliwości nowych połączeń.

- Pierwsze zmiany w rozkładach jazdy w nowym roku nastąpią nie wcześniej niż od 1 lutego. Dlatego z decyzją w zakresie linii nocnych wstrzymujemy się również do tego terminu - zaznacza rzeczniczka Justyna Góźdź. Pewne jest natomiast, że przesiadkowe przystanki nocne po remoncie placu Litewskiego pozostaną tu gdzie są teraz: na placu Wolności.

Małgorzata Szlachetka

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.