Niepolityczną radę sądownictwa wybiorą... politycy

Czytaj dalej
Fot. Katarzyna Prokuska
Maciej Czerniak

Niepolityczną radę sądownictwa wybiorą... politycy

Maciej Czerniak

Prace nad nowelą w sprawie zmian w Krajowej Radzie Sądownictwa odbywały się prawie bez konsultacji z sędziami. Rząd przyjął projekt.

Rada Ministrów zatwierdziła w środę znowelizowane przepisy. Prawnicy mówią o upolitycznieniu rady sądownictwa.

Środowisko sędziowskie jest przeciwne zmianom w KRS, które proponuje szef resortu sprawiedliwości.

To posłowie będą zgłaszali sędziów do jednego z dwóch nowo powstałych zgromadzeń Krajowej Rady Sądownictwa - tak zakłada projekt, który wyszedł spod pióra ministra Zbigniewa Ziobry. Kadencje w radzie mają być czteroletnie. W skład pierwszego zgromadzenia wejdą prezesi Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sądu Najwyższego, przedstawiciel prezydenta, dwóch senatorów, czterech posłów i minister sprawiedliwości. A w drugim zasiądzie 15 sędziów wszystkich szczebli. Tych sędziów wybierze Sejm.

KRS rozpatruje kandydatury na sędziów i przedstawia prezydentowi wnioski o powołanie sędziów w SN, NSA. Poza tym opiniuje powołania i odwołania prezesów i wiceprezesów sądów oraz rozpatruje wystąpienia sędziów w stanie spoczynku o powrót na stanowiska.

Na temat planowanych zmian w powoływaniu członków i działaniu KRS debatowało już pod koniec stycznia w Warszawie ponad 300 sędziów sądów apelacyjnych i okręgowych z całej Polski. Później na osobnym zebraniu tematem zajęła się podczas nadzwyczajnego zgromadzenia Krajowa Rada Sądownictwa.

„Przyznanie Sejmowi, (...) wyłącznego prawa wyboru sędziów w skład Krajowej Rady Sądownictwa naruszy (...) konstytucyjną zasadę trójpodziału i równowagi władz” - czytamy w oświadczeniu, które KRS wydała 30 stycznia. - Projekt zmienia rozumienie ustawy o KRS i konstytucji - mówi Waldemar Żurek, rzecznik KRS. - Dano nam cztery dni na zaopiniowanie tej sprawy - podkreśla.

Co również warte zaznaczenia - projekt, który został właśnie przygotowany do przedłożenia rządowi, nie był w ogóle konsultowany z innymi środowiskami sędziowskimi. - W tak krótkim czasie mieliśmy się zebrać i zająć stanowisko. Niedługo możemy nie mieć już niezależnych sądów - dodaje Żurek. KRS to kolejny - eksperci twierdzą, że już ostatni - instytucjonalny bastion polskiego wymiaru sprawiedliwości, który ekipa rządząca zamierza zmienić. Na pierwszy ogień poszedł Trybunał Konstytucyjny, a potem prokuratura. Połączono dwie najwyższe funkcje w wymiarze sprawiedliwości i organach ścigania. Obecnie pełni je minister Zbigniew Ziobro, który jest jednocześnie szefem resortu sprawiedliwości i prokuratorem generalnym.
Co do zmian w KRS, wczoraj minister uzasadniał ich wprowadzenie: - Przedstawiciele korporacji sędziów do tej pory nie byli w stanie wypracować standardów reakcji na patologie występujące w sądownictwie.

- Nowy tryb powoływania sędziów do rady doprowadzi właśnie do skrajnego upolitycznienia KRS - mówi jeden z bydgoskich sędziów. Podobne obawy ma sędzia Irena Kamińska, prezes stowarzyszenia sędziów Themis: - Gdyby nawet sędziom tak wybranym przyszła do głowy jakaś niewłaściwa myśl, to do podjęcia uchwały potrzebują zgody obu części rady, też tej składającej się głównie z polityków.

„Nowo powołani prezesi (...) obejmą wszystko odpowiednim nadzorem (...) wdrożą nowe standardy orzecznictwa dyscyplinarnego. Tak zreformowane sądownictwo będzie nareszcie pod kontrolą” - czytamy w artykule sędzi Kamińskiej pt. „Sądownictwo w czasach postprawdy”.

Maciej Czerniak

W Gazecie Pomorskiej zajmuję się tematyką kryminalną, policyjną, jestem autorem relacji sądowych. Tym, co w mojej pracy najbardziej mnie pociąga i codziennie zadziwia, jest fakt, że najciekawsze historie zawsze pisze życie. Bywają bardziej niezwykłe od scenariuszy filmów. Nie tylko sensacyjnych.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.