NIK krytykuje kształcenie i rozwój nauczycieli

Czytaj dalej
Fot. 123RF
Anna Mizera-Nowicka

NIK krytykuje kształcenie i rozwój nauczycieli

Anna Mizera-Nowicka

Na kierunki pedagogiczne uczelnie przyjmują słabych uczniów, których potem nie uczą praktyki. Procedury awansu doświadczonych nauczycieli to fikcja. Resort edukacji zapowiada zmiany

Kształcenie przyszłych nauczycieli, a potem ich rozwój zawodowy pozostawiają wiele do życzenia. Tak wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli.

- Ponad 9 procent ogółu osób przyjętych na kierunki ze specjalnościami nauczycielskimi to absolwenci szkół ponadgimnazjalnych, którzy na egzaminie maturalnym uzyskiwali najniższe wyniki - informuje Dominika Tarczyńska, rzecznik NIK.

A nabór to niejedyne słabe ogniwo. Źle jest i na studiach - blisko jedna czwarta studentów przyznała kontrolerom NIK, że praktyczne przygotowanie do roli nauczyciela nabyła w stopniu „znikomym” i „niskim”.

Dyrektorzy szkół przyznają, że to widać, gdy się szuka kandydatów do pracy: - Poziom przygotowania do zawodu bywa różny. Wszystko przez małą liczbę praktyk - mówi Danuta Wyrwas, dyrektor SP nr 4 w Słupsku.

Podobnego zdania jest Hanna Minkiewicz z sekcji oświaty w gdańskiej Solidarności: - Młodzi nauczyciele mają głowy nabite wiedzą teoretyczną z dydaktyki, ale praktyki mają za mało. Zresztą praktyki też wyglądają różnie.

Z kolei Marzena Łukasik z Akademii Pomorskiej w Słupsku przypomina, że uczelnie nie mogą dobrowolnie decydować o liczbie zajęć praktycznych: - To jest uzależnione od ustawowych wytycznych. Ale na pewno korzystnie byłoby zwiększyć ich liczbę - zaznacza. I dodaje, że przyjmowanie kandydatów z coraz gorszymi wynikami to skutek niżu demograficznego.

Poziom przygotowania do zawodu bywa różny - przez małą liczbę praktyk

Z wnioskami NIK nie zgadza się z kolei rzecznik Uniwersytetu Gdańskiego.

- Kształcenie nauczycieli odbywa się zgodnie ze wszystkimi standardami - mówi dr Beata Czechowska-Derkacz. - Duża liczba godzin obowiązkowych praktyk, współpraca ze środowiskiem czynnych nauczycieli, w tym w zakresie umów o wspólnych przedsięwzięciach i kształceniu, daje gwarancje łączenia praktyki z teorią.

Ale NIK krytykuje także późniejszy rozwój nauczycieli. Wskazuje, że procedura awansu zawodowego miała sprzyjać podnoszeniu wiedzy i promować najlepszych, a „w niektórych szkołach sprowadza się do automatycznego promowania na kolejne stopnie awansu”.

Sami pedagodzy również na nią narzekają: - To fikcja. Komisje, które nas oceniają, to absolutny relikt. Ich członkowie nie mają pojęcia o nowoczesnych metodach nauczania - uważa nauczyciel z ośmioletnim stażem z Gdańska.

Co ciekawe, z oceną NIK zgadza się Ministerstwo Edukacji. - Dlatego minister Anna Zalewska w listopadzie powołała Zespół ds. statusu zawodowego pracowników oświaty, który pracuje m.in. nad rozwiązaniami dotyczącymi awansu zawodowego, czasu pracy nauczycieli i ich wynagrodzeń - mówi Anna Ostrowska z MEN.

Rodzice znów będą protestować

10 kwietnia - w poniedziałek - odbędzie się kolejny ogólnopolski strajk rodziców. Protesty planowane są także na Pomorzu.

W naszym województwie rodzice na znak swojego sprzeciwu wobec reformy edukacji już trzeci raz nie wyślą swoich dzieci do szkół. Wcześniej w ten sposób protestowali 10 lutego i 10 marca. Wtedy były szkoły, w których frekwencja okazała się tak niska, że odwoływano lekcje.

- Nie chcemy reformy wprowadzanej w takim tempie. Reformujmy, ale z głową! - mówi Ilona Kulikowska. - Zanim zdecydowano o poprawkach w reformie „o wycince” ministra Szyszki, przez trzy miesiące ścięto wiele zdrowych, pięknych drzew. Nie chcemy, aby „deforma” minister Zalewskiej była poprawiana w październiku lub listopadzie, gdy nasze dzieci będą siedziały w szkolnych ławkach.

Z kolei Anna Kacmajor, jedna z organizatorek trójmiejskich protestów, dodaje, że nie jest przeciwna reformie, ale chce, aby wprowadzać ją wolniej i w oparciu o opinie ekspertów.

Rodzice z trójmiejskiej inicjatywy „Zatrzymać Edukoszmar” przekonują, że nie zawożąc dzieci do szkoły, wcale nie zgadzają się na ich wagary. W zamian proponują uczniom „lekcje obywatelskie”, czyli m.in. warsztaty edukacyjne „Szkoła z Marzeń” w Akademii Dobrej Edukacji w Gdańsku przy ul. Chłopskiej 64. Poza tym zachęcają, aby tego dnia wziąć udział w warsztatach „Wielokulturowość to nie nowość” w Muzeum Emigracji w Gdyni przy ul. Polska 1.

Anna Mizera-Nowicka

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.