Paweł Żurek

Nocna prohibicja w Puławach. Policja: jest mniej interwencji

Nocna prohibicja w Puławach. Policja: jest mniej interwencji Fot. KW
Paweł Żurek

Zakaz nocnej sprzedaży alkoholu w Puławach, który miał rozwiązać kłopoty związane z zakłócaniem ciszy nocnej przy sklepach monopolowych, nie działa tak jak powinien - narzeka część mieszkańców Puław. - Po wprowadzeniu „prohibicji” zgłoszeń w sprawie takich wykroczeń jest mniej niż wcześniej odpiera ten zarzut policja.

- Mieszkam w okolicy sklepu całodobowego w Puławach, gdzie w weekendy od godz. 23 do późnej nocy przesiadują młodzi ludzie. Często hałasują tak, że zwracam im uwagę. To jednak nie pomaga, a gdy straszę ich policją, dopiero po jakimś czasie się rozchodzą. Zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych miał rozwiązać ten problem. Mimo to, chyba nie działa - skarży się nasz czytelnik.

Pozostało jeszcze 77% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
Paweł Żurek

Piszę do Kuriera Lubelskiego i na portal pulawy.naszemiasto.pl o Puławach, Kazimierzu Dolnym, Nałęczowie, Opolu Lubelskim, Dęblinie i Rykach.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.