Obcokrajowcy molestowali niepełnosprawną 14-latkę w Gdyni

Czytaj dalej
Szymon Szadurski

Obcokrajowcy molestowali niepełnosprawną 14-latkę w Gdyni

Szymon Szadurski

Dwóch obywateli Algierii, podejrzanych o molestowanie 14-letniej dziewczynki, zatrzymali policjanci w Gdyni. Do bulwersujących wydarzeń doszło w niedzielę na boisku nieopodal ul. Kołobrzeskiej w dzielnicy Działki Leśne. Młodzi Algierczycy mieli zaczepić niepełnoletnią, całować ją, dotykać w miejsca intymne, obnażyć piersi i wykonywać zdjęcia.

Znacznie dłużej niż planowane kilka tygodni pozostanie w Polsce dwóch Algierczyków, którzy przylecieli do Trójmiasta szkolić się na żaglowcu El-Mellah budowanym przez stocznię Remontowa Shipbuilding. 25-latek i jego o rok młodszy kolega zatrzymani zostali przez gdyńską policję pod zarzutem molestowania niepełnosprawnej, 14-letniej dziewczynki na przyszkolnym boisku przy ul. Kołobrzeskiej w Działkach Leśnych. Kadeci z Afryki co prawda nie przyznają się do winy, ale - jak ustaliliśmy - dowody przeciwko nim są mocne. Poczynania Algierczyków wobec dziewczynki obserwowało wielu świadków, zabezpieczono ponadto do badań bieliznę poszkodowanej. Wczoraj obaj mężczyźni zostali aresztowani i na rozpoczęcie procesu czekać będą za kratkami. Za doprowadzenie 14-latki do „innej czynności seksualnej” grożą im wyroki nawet do 12 lat więzienia.

Do bulwersujących wydarzeń doszło w niedzielny wieczór. Dwóch mężczyzn, przedstawiających się jako Ahmed i Mohedi, pojawiło się na boisku w Działkach Leśnych, gdzie bawiły się okoliczne dzieci. Zdaniem świadków, za cel obrali sobie 14-letnią dziewczynkę, lekko upośledzoną umysłowo, która nie wiedziała, jak się przed nimi bronić. Na oczach innych dzieci zaczęli ją molestować.

- Jeden z nich zaczął całować siostrę, wkładał jej ręce pod bluzkę i do spodni, obnażył piersi i wykonywał zdjęcia - mówi młodszy brat poszkodowanej. - Widząc to, zaniepokoiłem się i pobiegłem po mamę.

Kobieta po kilku minutach pojawiła się na boisku. Prawdopodobnie dzięki temu zapobiegła gwałtowi. Zastała córkę zapłakaną i spanikowaną.

- Ola tłumaczyła mi, że to, co widzę, nie jest jej winą - mówi roztrzęsiona kobieta. - Powiedziała, że to Algierczycy przymusili ją do pocałunków i pieszczot. Nie mogłam porozumieć się ze sprawcami molestowania, bowiem nie rozmawiają po polsku. Pokazałam im jednak na palcach, że moja córka ma tylko 14 lat i bardzo zdenerwowana uderzyłam jednego z nich w twarz. Algierczycy uciekli. Po powrocie do domu zawiadomiłam policję.

Od tego momentu wydarzenia potoczyły się błyskawicznie. Funkcjonariusze w obecności psychologa przesłuchali poszkodowaną i innych niepełnoletnich świadków.

- Sporządziliśmy rysopisy mężczyzn, a w poniedziałek dzięki pracy operacyjnej naszych funkcjonariuszy zostali oni zatrzymani - mówi podkomisarz Krzysztof Kuśmierczyk, rzecznik gdyńskiej policji. - We wtorek prokuratura przedstawiła im zarzuty doprowadzenia małoletniej do innej czynności seksualnej.

Jak się też okazuje, Algierczycy już wcześniej, przez wiele dni, pojawiali się na boisku w Gdyni i nawiązywali kontakty z dziećmi. Według świadków, jeden z nich próbował „zaprzyjaźnić się” z nieletnim chłopcem. Brał go na ręce, całował w czoło. Algierczycy, kiedy przychodzili większą grupą, grali w piłkę i dochodziło wtedy do konfliktów z okolicznymi dziećmi.

- Przeganiali nas z boiska - mówi brat poszkodowanej. - Jeden z nich któregoś dnia popchnął mnie tak mocno, że upadłem na trawę.

Kolejny z Algierczyków miał natomiast nawiązać kontakt za pośrednictwem portalu społecznościowego z 16-latką znającą język angielski. Wypisywał jej m.in., że się w niej zakochał, proponował także spotkania.

Warto wspomnieć, że to nie pierwsze kłopoty z przybyszami z Algierii. W kwietniu 2017 roku wyszło na jaw, że grupa żołnierzy z tego kraju, szkoląca się w Akademii Morskiej w Gdyni oraz także na żaglowcu w Gdańsku, zażyczyła sobie zarezerwowania na wyłączność bufetu na Wydziale Nawigacyjnym uczelni. Rzekomo chcieli mieć pewność, że jedzenie, jakie otrzymują, będzie „halal”, czyli nieskażone wieprzowiną, której spożywania zabrania ich religia. Kiedy przystano na ich warunki, wśród studentów Akademii Morskiej zawrzało. Poczuli się oni dyskryminowani. Władze uczelni ostatecznie przeprosiły polskich studentów, uruchamiając dla nich dodatkową kantynę z jedzeniem i napojami.

s.szadurski@prasa.gda.pl

Szymon Szadurski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.