Od drzwi do drzwi. Po zastrzyk dla chorego dziecka. Ojciec złożył skargę do NFZ i rzecznika praw pacjenta

Czytaj dalej
Fot. LUB
Gabriela Bogaczyk

Od drzwi do drzwi. Po zastrzyk dla chorego dziecka. Ojciec złożył skargę do NFZ i rzecznika praw pacjenta

Gabriela Bogaczyk

Ojciec 2,5-letniej dziewczynki skarży się na to, jak został potraktowany w punkcie nocnej opieki zdrowotnej. A chodziło tylko o zrobienie dziecku zastrzyku. Szpital przy al. Kraśnickiej obiecuje, że przyjrzy się sprawie.

- Stan zdrowia mojej córki pogorszył się w piątek. Nie chcąc jej narażać, zamówiliśmy wizytę domową prywatnego lekarza. Lekarz zdiagnozował zapalenie oskrzeli i zdecydował się na kurację antybiotykiem doustnym, lecz mimo kilku prób, lek był ciągle zwracany. Antybiotyk został więc zamieniony na zastrzyki domięśniowe w dwóch dawkach na dobę, na które dostaliśmy od pani doktor zlecenie - relacjonuje ojciec 2,5-letniej dziewczynki.

W dalszej części artykułu m.in.:

  • jak przebiegała wizyta w szpitalu
  • jakie jest stanowisko NFZ
Pozostało jeszcze 81% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
Gabriela Bogaczyk

Zajmuje się ochroną zdrowia i sprawami społecznymi.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.