Odkrywamy Lublin: Stary cmentarz za wielkim murem

Czytaj dalej
Fot. Anna Kurkiewicz
Anna Pawelczyk

Odkrywamy Lublin: Stary cmentarz za wielkim murem

Anna Pawelczyk

Za metalową bramą widzimy zalesione miejsce, ze schodami prowadzącymi w górę. To stary, żydowski cmentarz, który dla wielu mieszkańców Lublina wciąż jest owiany tajemnicą.

Mieści się na Wzgórzu Grodzisko, gdzie kiedyś znajdowało się wczesnośredniowieczne osadnictwo.

- Żydzi oficjalnie dostali ten teren w 1555 roku, ale wiemy, że tak naprawdę cmentarz istniał tu już wcześniej. Potwierdzeniem tego jest najstarszy na obiekcie nagrobek Jakuba Kopelmana, znanego rabina i talmudysty, datowany na 1541 rok - opowiadała Agata Radkowska-Parka z biura ROOTKA.

Cmentarz prawdopodobnie jest jeszcze starszy. - Lubelska Gmina Żydowska istniała przypuszczalnie już w XV wieku, a skoro wtedy byli na tych terenach Żydzi, to siłą rzeczy musiało istnieć też miejsce ich pochówku - dodaje przewodniczka.

Najstarszy tutejszy nagrobek jest również najstarszą macewą w Polsce, która pozostała na swym oryginalnym miejscu i w nienaruszonej formie.

Wyjątkowych miejsc jest tu jednak więcej. Tuż nieopodal, za okratowaniem, stoi okazała macewa jednego z najsłynniejszych Żydów dawnego miasta, Widzącego z Lublina. Wejść za metalowe zabezpieczenie nie każdy może, kraty otwierane są tylko dla grup religijnych.

Cmentarz można zwiedzać po zakupieniu cegiełki na cele Fundacji Chrońmy Cmentarze Żydowskie w Lublinie

- Przy macewie Widzącego przybywający tu Żydzi zostawiają kwitełech - małe karteczki z prośbami, jakie kierują do Boga za wstawiennictwem znanych cadyków, wyjaśniała Agata Radkowska-Parka.

Kartki, gdy jest ich już za dużo, są spalane, a popiół przechowywany jest w skrzyni obok grobu. Charakterystyczny jest widok ułożonych kamyków.

- Znajdziemy je między innymi przy miejscu spoczynku Szaloma Szachny, inicjatora powstania Akademii Talmudycznej w Lublinie czy Salomona Lurii, pierwszego rektora lubelskiej XVI-wiecznej Jesziwy, zwanego Maharszalem. To od akronimu jego imienia nazwano nieistniejącą już synagogę - opowiada Radkowska-Parka.

Kamieniami starożytni Żydzi mieszkający na terenach pustynnych przykrywali miejsca pochówków, dziś kamyki to symbole pamięci.

Najstarsze macewy miały proste formy, najczęściej tablicy w kształcie prostokąta. Z czasem styl się zmieniał.

- Zaczęły pojawiać się zdobienia i płaskorzeźby o bogatej symbolice, które miały określać cechy zmarłego, jego imię czy zawód. Na nagrobkach kobiet często odnajdziemy symbol świecy, zaś u mężczyzn różne przedmioty czy zwierzęta, które w jakiś sposób miały związek ze zmarłym: płaskorzeźby jelenia, lwa, księgi czy na przykład dłoni ujętych w geście błogosławieństwa, co zawsze oznaczało osobę z rodu kapłanów. Oprócz zdobień każdy nagrobek ma wypisaną inskrypcję w języku hebrajskim. Jest to najczęściej tekst zawierający stałe formuły zaczerpnięte z Biblii lub Talmudu, imię i nazwisko zmarłego, datę jego śmierci, czasem zawód czy tytuł oraz cechy charakteru - wyjaśniała Agata Radkowska-Parka.

Odkrywamy Lublin: Stary cmentarz za wielkim murem
Anna Kurkiewicz

Nagrobków jest kilkadziesiąt. Niektóre źródła mówią nawet o 200 macewach, jednak nie wszystkie zachowały się w całości, a niekiedy ich płyty wrosły w pnie drzew.

- Większość nagrobków uległa zniszczeniu podczas II wojny światowej. Niektóre wykorzystano do brukowania ulic. Musimy pamiętać, że stary kirkut był miejscem rozstrzeliwań więźniów z Zamku Lubelskiego. Ślady wojny do dziś widać na cmentarzu, czego przykładem może być macewa z dziurą po kuli, która przebiła ją na wylot - mówi przewodniczka.

Stacjonujący za płotem rosyjscy żołnierze w XIX wieku wykorzystywali drewniane macewy na opał, do dziś pozostały już tylko kamienne nagrobki.

Cmentarz żydowski przy ulicy Kalinowszczyzna był czynny do lat 30. XIX wieku.

Ten stary cmentarz dla wielu mieszkańców Lublina ciągle stanowi zagadkę.

Rzadko sami z siebie tam zaglądają, a ci, którzy chcieliby poznać jego tajemnice, nie wiedzą często, że warunek wstępu jest tylko jeden - nie zwiedzimy go w szabat, czyli piątkowy wieczór i przez całą sobotę.

- Cmentarz jest otwarty do zwiedzania dla grup zorganizowanych i turystów indywidualnych po zakupieniu numerowanej cegiełki przeznaczonej na nasze cele statutowe - mówiła Anna Bakuła z Fundacji Chrońmy Cmentarze Żydowskie w Lublinie.

Cegiełkę można zakupić w hotelu Ilan, tam również znajdują się klucze do cmentarza.

Nekropolię można zwiedzić również wybierając się na tematyczny spacer. Najbliższy odbędzie się 20 sierpnia podczas Festiwalu MiszMasz.

Początek o godz. 10.00 na placu Zamkowym, udział jest bezpłatny.

Anna Pawelczyk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.