Odkrywamy Lublin: Synagoga w kamienicy

Czytaj dalej
Fot. Anna Kurkiewicz
Anna Pawelczyk

Odkrywamy Lublin: Synagoga w kamienicy

Anna Pawelczyk

Gwiazda Dawida i wiecznie zapalony świecznik. Idąc w górę ulicy Lubartowskiej taki widok pokazuje się po prawej stronie.

Synagoga Chewra Nosim była miejscem, które miało wiele funkcji. Tutaj skłóceni Żydzi się godzili lub przychodzili się pomodlić idąc do pracy czy na okoliczny targ.

Jednak świątynia powstała w 1889 roku przy ulicy Lubartowskiej 10 miała początkowo inne zadanie. Urzędowali tutaj tak zwani „tragarze zwłok”.

- Bożnica zasadniczo należała do bractwa pogrzebowego. Jego członkowie cieszyli się dużym zaufaniem wśród Żydów. Zajmowali się nie tylko samym pochówkiem, wspierali również duchowo osieroconą rodzinę, byli przy niej w okresie największej żałoby - wyjaśnia Luba Matraszek, zajmująca się bożnicą.

Członkowie bractwa cieszyli się wśród Żydów dużym zaufaniem. Gdy kogoś nie było stać na pochówek, często zbierali pieniądze u lokalnych sklepikarzy. Datki były przeznaczane na pogrzeb ubogich.

Synagoga była czynna przez siedem dni w tygodniu, a czasem nawet w nocy.

- Osoby przechodzące ulicą Lubartowską widziały światła palące się tam często do późnych godzin nocnych. Działo się tak dlatego, że tam właśnie wieczorami prowadzone były znane nie tylko w naszym mieście wykłady talmudyczne - mówiła Luba Matraszek.

Znajdująca się poza obrębem getta żydowskiego Chewra Nosim w czasie II wojny światowej została częściowo zdewastowana.

Mimo to jako jedyna, oprócz budynku jesziwy, przetrwała zarówno ten trudny czas, jak i wcześniej I wojnę światową.

- Jest to jedyna w Polsce nieprzerwanie działająca od przeszło 100 lat do dnia dzisiejszego bożnica. Przed wojną istniało ponad 100 takich synagog i bożnic. Została tylko ta jedna - mówi Luba Matraszek.

Synagogi i bożnice powstawały w różnych budynkach. Mogły być to osobne budowle, a mogły być to mieszkania, tak jak to, w kamienicach.

Synagogę mógł założyć każdy, kto cieszył się społecznym autorytetem i kto potrafił zgromadzić odpowiednią ilość wiernych do odprawiania nabożeństw.

Synagoga na czas wojny nie była czynna. Po wojnie została oddana Żydom jako jeden z pierwszych budynków przez władzę ludową.

Wtedy, ze względu na trudne warunki lokalowe, w świątyni oprócz miejsca na modlitwę wydzielono dwa pokoje na pomieszczenia mieszkalne: zamieszkiwała je rodzina z dzieckiem.

- Od tego momentu do dziś bożnica spełnia swoje pierwotne przeznaczenie, czyli jest miejscem modlitwy i miejscem, gdzie spotykają się Żydzi. Przez kilkadziesiąt lat właśnie tu, jedynie w tym miejscu, koncentrowało się żydowskie życie religijne - mówiła Luba Matraszek.

Obecnie synagoga jest siedzibą oddziału lubelskiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów w Polsce.

- W bożnicy jest również Izba Pamięci Żydów, w której zgromadziliśmy wiele muzealiów związanych z religią i tradycją żydowską. Staramy się wciąż uzupełnić nasze zasoby muzealne, stąd apel do mieszkańców miasta, by udostępnili nam pamiątki związane z Żydami i podzielili się z nami historiami o lubelskich Żydach. Nie pozostaniemy dłużni - zachęcają opiekujący się bożnicą.

Świątynią zajmują się Luba i Paweł Matraszek. Prowadzą zarówno akcje edukacyjne, święta, jak i kierują zwiedzaniem synagogi.

Chewre Nosim można odwiedzić w każdą niedzielę, poza świętami, w godzinach 13.00 - 15.00. W inne dni oglądanie bożnicy należy wcześniej skonsultować telefonicznie z jej opiekunami.

Wejście do synagogi znajduje się w bramie kamienicy przy ul. Lubartowskiej 8, po prawej stronie.

Anna Pawelczyk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.