Operacja za granicą - sposób na ominięcie kolejek w Lublinie

Czytaj dalej
Gabriela Bogaczyk

Operacja za granicą - sposób na ominięcie kolejek w Lublinie

Gabriela Bogaczyk

Na usunięcie zaćmy czeka się w Lublinie od pół roku do 2 lat, na wszczepienie endoprotezy nawet 10 lat. Dlatego coraz częściej leczymy się za granicą.

Według najnowszego raportu fundacji Watch Health Care, kolejki do specjalistów i na zabiegi nie maleją. Sprawdziliśmy, jak długo trzeba odstać swoje w Lublinie.

W klinice okulistyki SPSK1 pacjenci z zaćmą doczekają się zabiegu najwcześniej za półtora roku. - Dziś leczone są przypadki w początkowych stadiach choroby, które kilkanaście lat temu nie kwalifikowały się do zabiegów. Kolejki wydłużają się również ze względu na decyzje o wyjeździe wysoko wykwalifikowanych chirurgów okulistycznych do ośrodków zagranicznych. Operacji z roku na rok jest coraz więcej, a nakłady finansowe przeznaczane na okulistykę pozostają na tym samym poziomie - mówi prof. Tomasz Żarnowski, wojewódzki konsultant ds. okulistyki.

Natomiast szpital wojskowy może się pochwalić najkrótszym czasem oczekiwania na operację zaćmy w Polsce. - U nas pacjenci czekają średnio pół roku. Najbliższy wolny termin to 5 czerwca 2017 roku - informuje Barbara Leńczuk, rzeczniczka Szpitala Wojskowego.

Specjaliści przyznają, że w Lublinie coraz większą popularnością cieszy się wszczepianie endoprotezy stawu kolanowego. W SPSK4 trzeba poczekać nawet 10 lat, a w szpitalu przy al. Kraśnickiej - trzy lata. - Społeczeństwo się starzeje, więc pacjentów z problemami stawów czy kości jest również więcej. Mimo wieku każdy chciałby żyć aktywnie, dlatego kolejki rosną - zaznacza dr n. med. Andrzej Atras, ordynator oddziału urazowo-ortopedycznego z al. Kraśnickiej.

Także kardiolodzy mają pełne ręce roboty. - Choroby serca występują coraz częściej. Nasi najstarsi pacjenci mają po 90 lat. Wykonujemy bardzo dużo ablacji, czyli przezskórnego leczenia zaburzeń rytmu serca. Dlatego czasem trzeba czekać 8 - 9 miesięcy - wyjaśnia prof. Andrzej Wysokiński, szef kliniki kardiologii w SPSK4.

Operacja za granicą - sposób na ominięcie kolejek w Lublinie
archiwum Specjaliści przyznają, że w Lublinie coraz większą popularnością cieszy się wszczepianie endoprotezy stawu kolanowego. W SPSK4 trzeba poczekać nawet 10 lat, a w szpitalu przy al. Kraśnickiej - trzy lata.

Fundacja Watch Health Care zwraca uwagę, że coraz więcej pacjentów omija kolejki, decydując się na operacje za granicą, bo terminy są krótsze. Pacjenci sami płacą za leczenie, a następnie NFZ zwraca poniesione koszty. W tym roku już 20 osób z woj. lubelskiego skorzystało z możliwości opieki transgranicznej.

- Wnioski o zwrot kosztów leczenia dotyczyły w większości przypadków operacji usunięcia zaćmy na terenie Czech (19 wniosków). Jeden wniosek dotyczył świadczenia ambulatoryjnego na terenie Austrii - wylicza Małgorzata Bartoszek, rzeczniczka lubelskiego NFZ.

Do tej pory fundusz zdążył rozpatrzyć 17 wniosków o zwrot kosztów leczenia na łączną kwotę 35 tys. złotych.

Przypomnijmy, że od października lubelski NFZ wysyła w formie SMS-a przypomnienia do pacjentów o zbliżającej się wizycie u specjalisty. Chodzi o to, by osoba, która nie może przyjść, odwołała wizytę, bo dzięki temu zmniejszy się kolejka. Szczegółowe dane mamy poznać po nowym roku. - Możemy jednak powiedzieć, że obserwujemy już zwiększony odsetek odwołanych wizyt przez pacjentów w porównaniu do okresu wcześniejszego - zdradza Bartoszek.

Gabriela Bogaczyk

Zajmuje się ochroną zdrowia i sprawami społecznymi.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.