Pięć pojemników, siedem sektorów miasta i setki tysięcy ton śmieci. Pierwsze tygodnie rewolucji śmieciowej za nami

Czytaj dalej
Fot. Jacek Babicz/archiwum
Sławomir Skomra

Pięć pojemników, siedem sektorów miasta i setki tysięcy ton śmieci. Pierwsze tygodnie rewolucji śmieciowej za nami

Sławomir Skomra

Każdy mieszkaniec Lublina produkuje rocznie około 180 kg śmieci. Teraz musi je dokładniej segregować. Tylko co z tego, jeśli podzielonych nie ma gdzie wyrzucić. To nie jedyne potknięcie w rewolucji śmieciowej.

Zmiany, które weszły w życie 1 lipca, nie powinny być dla nikogo zaskoczeniem. Przecież do rewolucji śmieciowej Lublin przygotowywał się od lat i to etapami. Pierwszy krok został wykonany w 2013 roku kiedy we wszystkich miastach w Polsce na mocy prawa należało dokładniej segregować odpady. Była w tym jednak pewna dowolność i Lublin postawił na podział śmieci na dwie frakcje - mokrą i suchą. Już pięć lat temu było wiadomo, że te zmiany to wstęp do dużo poważniejszej rewolucji. Ta właśnie nastała.

Z dalszej części artykułu dowiesz się m.in.:
  • z jakimi problemami borykają się mieszkańcy Lublina w związku z segregacją śmieci?
  • czy segregacja śmieci weszła nam już w krew? 
Zachęcamy do czytania! 
Pozostało jeszcze 93% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
Sławomir Skomra

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.