Pierwszy podziemny śmietnik pojawi się na Wieniawie. Drugi na Starym Mieście

Czytaj dalej
Fot. Piotr Krzyżanowski
Małgorzata Szlachetka

Pierwszy podziemny śmietnik pojawi się na Wieniawie. Drugi na Starym Mieście

Małgorzata Szlachetka

Nie przepuszcza zapachów, zajmuje mniej miejsca i jej bardziej estetyczny. Pomaga także w lepszej segregacji śmieci. Jest jednak zdecydowanie droższy niż tradycyjne wiaty śmietnikowe.

Na początek Wieniawa. W tej dzielnicy przy ul. Poniatowskiego 4 już wkrótce może stanąć podziemny śmietnik. Zastąpi wiatę śmietnikową, która teraz stoi w tym miejscu.

- Obecna wiata znajduje się na skarpie, wchodzi się do niej po schodkach. Problem jest z odbiorem śmieci, czyli transportem pełnych pojemników - opisuje Tomasz Piotr Makarczuk, przewodniczący zarządu dzielnicy Wieniawa.

Podziemne śmietniki otwierane na kartę sprawdzają się w Legnicy
Piotr Krzyżanowski Podziemne śmietniki otwierane na kartę sprawdzają się w Legnicy

Zanim pojawi się podziemny śmietnik, trzeba będzie wykonać do niego nowy dojazd z kostki.

- Na ten cel przeznaczyliśmy 15 tys. zł z rezerwy celowej. Koszt budowy samego śmietnika pokryją trzy wspólnoty mieszkaniowe - zapowiada przewodniczący Makarczuk.

Nowy śmietnik będzie miał kilka pojemników. W ten sposób wychodzimy naprzeciw planowanym zasadom segregacji śmieci w Polsce, które zaczną obowiązywać od lipca tego roku

- dodaje przewodniczący Makarczuk.

Jego zdaniem, podziemne śmietniki są świetnym rozwiązaniem: - Zajmują mało miejsca. Poza tym są szczelne, więc nie wydobywają się z nich brzydkie zapachy. Zamykanie klap na klucz wyeliminuje problem podrzucania śmieci. Po obsadzeniu zielenią będą prawie niewidoczne - wylicza Tomasz Piotr Makarczuk. - Jeśli nowy śmietnik przy ulicy Poniatowskiego spełni swoją rolę, to zastanowimy się nad montowaniem kolejnych - zapowiada.

Podziemne śmietniki sprawdzają się tam, gdzie brakuje miejsca na tradycyjne wiaty, np. w zabytkowej zabudowie. Na lubelskim Starym Mieście pierwszy taki śmietnik z kilkoma komorami ma się pojawić na podwórku zlokalizowanym między ulicami Furmańską i Kowalską. - Chcemy to zrobić jeszcze w tym roku. Zamierzamy przeznaczyć na ten cel środki z rezerwy celowej. Czekam na szacunki finansowe od producenta śmietników - informuje Marcin Pukas, przewodniczący zarządu dzielnicy Stare Miasto.

Inaczej sprawa wygląda ze Śródmieściem, które nie ma już praktycznie środków w rezerwie celowej - dzielnica wydała pieniądze na oświetlenie. Funduszy na sfinansowanie podziemnych śmietników na tej dzielnicy, jak i innych, nie posiadają również Zarząd Nieruchomości Komunalnych ani magistrat.

Więcej pojemników

Tzw. druga rewolucja śmieciowa (pierwsza miała miejsce w 2013 r.) zacznie obowiązywać od lipca.

Obecnie to samorządy decydują o tym, w jaki sposób segregujemy odpady. Tymczasem rząd postanowił ujednolicić te zasady. Segregowanie śmieci na co najmniej cztery rodzaje odbywać się będzie w mieszkaniach. W rezultacie przed naszymi domami i blokami ma stanąć dwa razy więcej pojemników niż obecnie. Niebieskie na papier, zielone na szkło, żółte na metale i tworzywa sztuczne, a brązowe na odpady ulegające biodegradacji.

Nowe zasady w Lublinie wejdą w życie najwcześniej w drugiej połowie 2018 r. Powód? Umowy z firmami odbierającymi śmieci od mieszkańców będą obowiązywać do czerwca przyszłego roku. Obecnie trwa liczenie kosztów drugiej rewolucji śmieciowej. - W okolicach wakacji szacunki będą gotowe - prognozuje Beata Krzyżanowska, rzeczniczka prezydenta Lublina.

Małgorzata Szlachetka

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.