Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Aleksandra Dunajska

Pop-Maria. Na ekranie i w memie

Pop-Maria. Na ekranie i w memie Fot. domena publiczna/fotomontaż
Aleksandra Dunajska

„Nie umiała być sławną” - pisała o niej w biografii córka, Ewa Curie. Sama noblistka, pewnie by się zdziwiła, gdyby wiedziała, że jej postać zagościła nie tylko w filmie i teatrze, ale też na koszulkach i pokrowcach na komórki.

Filmy, komiksy, piosenki, murale, memy, a także niezliczone gadżety. To, jak bardzo kultura masowa wykorzystuje postać Marii Skłodowskiej - Curie może zaskakiwać. Chociaż może nie powinno. W końcu jej życiorys to gotowy scenariusz na niejeden film.

Zdjęta z piedestału

A filmów nakręcono o niej kilka. Najnowszy w reżyserii Marie Noelle wszedł do polskich kin 3 marca. W główną rolę wcieliła się Karolina Gruszka. Piotr Kotowski, znawca kina, szef Letniej Akademii Filmowej w Zwierzyńcu ocenia obraz jako „poprawny, ale nie- wzbudzający wielkich emocji”. Lepszą recenzję wystawia „Palmom Pana Schutza” z lat 90. Schutz jest właścicielem pracowni, gdzie pracują Maria i Piotr Curie. Najpierw chce ich wyrzucić z laboratorium, a potem przywłaszczyć rezultaty ich pracy. - Skłodowska jest tam na drugim planie, ważniejsze jest to, co dzieje się wokół niej, m.in. smaczki obyczajowe. Maria nie jest pokazana jako postać pomnikowa - podkreśla filmoznawca.

Najstarszy film o noblistce to ekranizacja książki Ewy Curie o matce z 1943 roku. Marię zagrała Greer Garson (podobno zdecydowała o tym Ewa, która wolała ją od Grety Garbo). Przedstawia wyłącznie pozytywny, nieco sztuczny obraz Marii. - Taki schemat w tego rodzaju kinie wtedy obowiązywał w Hollywood. Preferowane były czytanki „ku czci” - wyjaśnia Kotowski.

Na deskach teatru Skłodowską mogliśmy ostatnio oglądać w Lublinie. W sztuce „Ja, Maria” wcieliła się w nią Mirella Rogoza-Biel. - Zanim zaczęłam przygotowywać się do tej roli, miałam bardzo podstawową wiedzę, jeśli chodzi o prywatne życie uczonej. Właściwie nie myślałam o niej jako człowieku, widziałam ją jak pomnik. Dopiero, kiedy poczytałam jej listy, zobaczyłam kogoś, kto kochał i cierpiał, przeżywał wzloty i upadki - mówi Rogoza-Biel. Jak podkreśla, w życiu noblistki wielu jej widzów odnajduje siebie, odniesienie do własnych problemów, rozterek. - Kiedy rozmawiam z ludźmi po spektaklu, widać, że każdy odkrywa w nim coś innego - zaznacza.

Na koniec maja premierę sztuki „Promieniowanie” zapowiada warszawski Teatr Kwadrat. „Zdrapiemy warstwę mitu, którym obrosła i przyjrzymy się kobiecie - jej pasji, jej miłości, jej zwycięstwom i porażkom” - zapowiadają twórcy.

W ciekawy sposób o noblistce opowiada również komiks (a raczej powieść graficzna) „Radioactive” Lauren Redniss. Autorka pisze nie tylko o życiu Marii i Piotra, ale też wpływie efektów ich pracy na dzisiejsze życie - m.in. medycynę.

Skłodowską-Curie na wszelkie możliwe sposoby wykorzystują też autorzy tekstów piosenek. Hip-hopowa grupa Bisz Oer Kay w piosence C.U.D. śpiewała, że „jak Maria Skłodowska-Curie zostaje pierwszą noblistką/ potem drugą/wtedy myślę, że możemy wszystko”. Przykłady można mnożyć. Poparzeni Kawą Trzy: „Jarosław Ka/pod Grunwaldem sam dowodził wojskiem/rad udzielał Curie-Skłodowskiej”. Raper Ten Typ Mes: „Na ulicy i z okien mierzymy, mierzymy my my, mierzymy się wzrokiem/Tacy wszyscy są ok, a prześwietla jak Skłodowska- Curie. To jury”. Uczona stała się też bohaterką piosenki grupy Podżama Porno „Odlotowa Dorota”. Cytowanie jej jednak sobie darujemy.

Noblistka na piersi

Zdaniem dra Jakuba Nowaka z Wydziału Politologii UMCS Maria Skłodowska-Curie to gotowy „materiał” do wykorzystania przez popkulturę. - Przecież ona jest jak postać „żywcem” wyjęta z serialu - tłumaczy. - Genialny naukowiec, zmieniający historię świata, pierwsza kobieta z nagrodą Nobla, jedyna, która dostała nagrodę dwa razy. A z drugiej strony - kobieta z krwi i kości, której życie nie szczędziło też dramatycznych zwrotów akcji jak śmierć męża czy późniejszy głośny romans. Dużo i często pisały o niej ówczesne media, nie tylko francuskie, była swego rodzaju celebrytką. Dlatego może tak przystaje do ducha naszych czasów - ocenia dr Nowak.

Kolejny powód popularności Marii to możliwość wpisania jej w różnego rodzaju narracje. - Można ją stawiać za wzór patriotyzmu - przecież uczyła dzieci swojego ojczystego języka, dbała, żeby używano jej dwóch nazwisk, marzyła o budowie Instytutu Radowego w Warszawie. Idealnie pasuje też do narracji feministycznej jako kobieta z determinacją i uporem walcząca o swoją pozycję w patriarchalnym świecie nauki. I jeszcze inny punkt widzenia - wyprzedzała swoje czasy także sprzeciwiając się komercjalizacji badań, nie chcąc patentować wynalazków. Można ją więc widzieć również jako prekursorkę trendu „open source”, czyli szerokiego, wolnego udostępniania wiedzy. Poza tym mamy jej ikoniczne, nośne prezentacje, np. zdjęcie za kierownicą ruchomego laboratorium rentgenowskiego albo fotografia pokazująca ją na ważnym naukowym sympozjum w towarzystwie samych mężczyzn - wylicza dr Nowak.

Nic więc dziwnego, że internet jest kopalnią memów z noblistką w roli głównej. A tam hasła typu: „Co Maria Skłodowska-Curie robi na imprezach? Raduje się”, „- Piotrek, będzie z tego Nobel. - Jestem rad.” albo „- Mario, ale ty dzisiaj promieniujesz”.

Hitem internetu stął się mem, którego autorzy odnieśli sie do głośnej kampanii społecznej Fundacji Mamy i Taty. Ta ostatnia wywołała spore kontrowersje - kobieta w spocie żałowała, że nie zdążyła zostać matką, mimo że zrobiła karierę zawodową. Twórcy mema chcieli przypomnieć, że jedno drugiego nie wyklucza. Napisy przy zdjęciu Skłodowskiej głoszą: „Zdążyłam odkryć polon i rad, Zdążyłam otrzymać Nagrodę Nobla, Nie zdążyłam...a nie, dzieci też zdążyłam”.

Wizerunek Marii jest wykorzystywany nadzwyczaj kreatywnie. Została nawet „przerobiona” na superbohaterkę „Madame Radiation”. Sklepy internetowe pełne są gadżetów z wizerunkiem noblistki. Od koszulek z „kobietą zaRADną” po pokrowce na telefony komórkowe z podobiznami Skłodowskiej - Curie lub jej cytatami.

Selfie z Marią

Zdjęcie Skłodowskiej-Curie z piedestału i postawienie na równi ze współczesnymi gwiazdami z okładek kolorowych pism, ma też dodatkowy cel - zainteresowanie jej postacią młodych ludzi. Postawili go sobie na przykład twórcy warszawskiego muralu. Skłodowska trzyma na nim w rękach kolby laboratoryjne, a na rękach ma wytatuowane napisy: polon i rad. - Nasz przekaz kierowaliśmy do studentów Uniwersytetu Warszawskiego, bo zlokalizowaliśmy go przy głównej drodze do biblioteki - mówi Bartłomiej Leśniewski, współwłaściciel firmy Good Looking Studio, która wykonała mural. - Celowo narysowaliśmy jej na oku taką trochę zadziorną skazę. Chcieliśmy pokazać, że to była kobieta z ikrą, podkreślić, że reprezentowała ważne także dla dzisiejszych kobiet wartości - dodaje.

Zdaniem dra Jakuba Nowaka ważne jest jednak, żeby za reprezentacjami popkulturowymi szła zachęta do pogłębienia wiedzy na temat danej postaci. - Popkultura utrwala bowiem pewne wizerunki w zbiorowej świadomości, ale niesie też ryzyko spłycenia - zaznacza.

Dr Joanna Gawrońska z Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie podkreśla jednak, że zainteresowanie noblistką wcale nie jest tylko komercyjne i powierzchowne. - Mamy sporo szkolnych wycieczek, które oprowadzam. Przyznam, że młodzież, a nawet dzieci zaskakują mnie wiedzą - nie tylko na temat osiągnięć uczonej, ale też jej życia prywatnego. Powstają przecież nawet książeczki dla dzieci w przystępny sposób pokazujące tę postać - mówi dr Gawrońska.- Ostatnio dostaliśmy dwa listy od uczniów z podstawówki w Kalifornii. W ramach programu szkolnego dzieci miały wybrać sławną postać, która je inspiruje. Dwoje z nich wskazało właśnie na Skłodowską - opowiada.

Dr Sylwia B. Noga z muzeum dodaje, że polska noblistka jest dobrze znana także np. w Azji. - Odwiedza nas sporo wycieczek z Japonii czy Chin, gdzie jej biografia, napisana przez córkę, Ewę, jest obowiązkową lekturą szkolną - tłumaczy. - Bardzo żywy jest tam kult nauki, pracy nad sobą, sukcesów osiąganych własnym wysiłkiem. Polska uczona dobrze się w to wpisuje. Może dlatego dla tych młodych ludzi zrobienie sobie zdjęcia na tle portretu Marii to naprawdę coś.

***
150 rocznica urodzin Marii Skłodowskiej - Curie przypada w listopadzie. Przez cały rok specjalne wydarzenia z tej okazji organizuje UMCS. W Kurierze Lubelskim co miesiąc zamieszczamy zaś artykuł o wybitnej Polce.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Kuriera Lubelskiego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Kuriera Lubelskiego
  • codzienne e-wydanie Kuriera Lubelskiego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Aleksandra Dunajska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.