Powstaje druga obwodnica Lublina. Tym razem wewnątrz miasta

Czytaj dalej
Fot. Małgorzata Genca
Artur Jurkowski

Powstaje druga obwodnica Lublina. Tym razem wewnątrz miasta

Artur Jurkowski

145 mln zł - na tyle ratusz szacuje koszt trzech inwestycji drogowych w południowej części Lublina. Chodzi o przedłużenie ul. Dywizjonu 303, przebudowę na dwupoziomowe skrzyżowania Diamentowej i Krochmalnej oraz poszerzenie Abramowickiej. Mają być gotowe za dwa lata. Podczas robót kierowców czeka prawdziwy koszmar.

Nie da się uniknąć utrudnień - przyznaje Kazimierz Pidek, dyrektor Zarządu Dróg i Mostów w Lublinie. „Utrudnienia” to chyba niezbyt dobre słowo. Dla kierowców może to oznaczać - i zapewne tak będzie - drogowy paraliż. A wszystko przez zaplanowane przez ratusz trzy wielkie inwestycje drogowe: przedłużenie ul. Dywizjonu 303, przebudowę na dwupoziomowe skrzyżowania Diamentowej i Krochmalnej oraz poszerzenie Abramowickiej. Kierowcy czekają na te zmiany od lat. A ratusz ogłosił właśnie przetargi na wykonanie robót. Problem w tym, że prace będą prowadzone równocześnie w tych trzech miejscach. Wystarczy rzut oka na mapę, aby uświadomić sobie, co będą oznaczały dla kierowców jadących do centrum z Zemborzyc, Abramowic, Głuska, Dziesiątej, Za Cukrownią.

Pociągi w metalowej tubie, czyli przedłużenie Dywizjonu 303

To dokończenie śródmiejskiej obwodnicy, którą ratusz woli nazywać „ringiem”. O tym, jaki ma mieć przebieg, niewiele osób już pamięta. Trasa prowadzi od alei Solidarności, przez Smorawińskiego, Andersa do Witosa, a następnie przez Krańcową i Dywizjonu 303. W tym miejscu się urywa. Brakuje odcinka do ul. Wrotkowskiej, który dalej łączy się z Jana Pawła II. Nie ma też fragmentu (choć budowa już ruszyła i ma potrwać do kwietnia 2018 r.) Bohaterów Monte Cassino: od Kraśnickiej do węzła Sławin na al. Solidarności.

Ul. Dywizjonu 303 kończy się obecnie na wysokości ul. Kunickiego. Za dwa lata ma „wydłużyć się” do Wrotkowskiej.
Małgorzata Genca Ul. Dywizjonu 303 kończy się obecnie na wysokości ul. Kunickiego. Za dwa lata ma „wydłużyć się” do Wrotkowskiej.

Rozpoczęcie „lada chwila” budowy nowego odcinka Dywizjonu 303 - od Kunickiego do Wrotkowskiej - ratusz zapowiadał od kilku lat. Inwestycja „dreptała” jednak w miejscu ze względu na przedłużające się rozmowy m.in. z wojskiem (trasa ma przebiegać przez teren jednostki wojskowej), PKP (Dywizjonu 303 krzyżuje się z torami) oraz brak pieniędzy. - Chcemy, aby inwestycja ruszyła jesienią tego roku - mówi Karol Kieliszek z biura prasowego ratusza.

Droga będzie miała dwie jezdnie, każda z dwoma pasami ruchu. Ma biec od ul. Kunickiego śladem ul. Wyścigowej, następnie przetnie teren jednostki wojskowej i połączy się z Wrotkowską. Na trzech skrzyżowaniach - z Inżynierską, Smoluchowskiego i Dunikowskiego - pojawią się sygnalizacje świetlne. Po obu stronach nowej drogi będą ścieżki dla rowerów. Wybudowanych ma być siedem przystanków autobusowych.

Na skrzyżowaniu z bocznicą kolejową prowadzącą na tereny Elektrociepłowni Lublin-Wrotków wykonany zostanie tunel. - Tor kolejowy, bez konieczności jego przebudowy, zostanie przykryty przepustem z blachy stalowej. Nowo projektowana ul. Dywizjonu 303 usytuowana zostanie nad torem kolejowym - opisuje Kieliszek. To rozwiązanie przypominające np. przejazd w „stalowej tubie” na ul. Północnej w rejonie wiaduktu Poniatowskiego.

Ulice: Wojenna, Spacerowa i Żeromskiego staną się drogami ślepymi. Na końcu Żeromskiego i Wojennej będą place nawrotowe, Spacerowa zmieni się w zjazd do posesji.

Sam Nowy Świat zmieni się w drogę lokalną. Tędy będzie prowadził jedyny dojazd do zakładów Lubelli.

Rondo blacharzy z estakadą, czyli przebudowa skrzyżowania Diamentowa - Krochmalna

Ul. Dywizjonu 303 kończy się obecnie na wysokości ul. Kunickiego. Za dwa lata ma „wydłużyć się” do Wrotkowskiej.
Małgorzata Genca Skrzyżowanie ul. Krochmalnej z ul. Diamentową zmieni się w dwupoziomowe z estakadami umożliwiającymi bezkolizyjną jazdę na wprost. Koszt ok. 48,5 mln zł.

Nazwa „skrzyżowanie blacharzy” nie dziwi w przypadku zbiegu ulic Diamentowej i Krochmalnej. Dla tych, którzy mieliby cień wątpliwości w tej sprawie, przytaczamy policyjne statystyki. W ubiegłym roku łącznie odnotowano tu 60 stłuczek (rok wcześniej było ich 46). To rekord w skali Lublina.

O poprawę bezpieczeństwa na tym skrzyżowaniu od lat dopominają się mieszkańcy. Chcieli ustawienia tam sygnalizacji świetlnej. Ratusz poszedł dużo dalej - skrzyżowanie zostanie przebudowane na dwupoziomowe.

Estakada umożliwi autom jadącym na wprost przejazd między mostem na Bystrzycy a mostem kolejowym, czyli w ciągu ulic Krochmalna - Diamentowa. Pod estakadą powstanie rondo, gdzie ruch sterowany będzie za pomocą sygnalizacji świetlnej.

Niby wszystko świetnie. Ale jest „haczyk”. Z nowego skrzyżowania nie skręcimy - jadąc od strony Jana Pawła II - w lewo, w ul. Krochmalną w kierunku dworca PKP. - Ulica Krochmalna zostanie „zdegradowana” do roli ulicy lokalnej. Funkcję trasy tranzytowej przejmie Trasa Zielona, czyli Lubelskiego Lipca ’80 - tłumaczy Kieliszek.

I zjazd z nowego skrzyżowania będzie wyprowadzony na Trasę Zieloną. Problem w tym, że kończy się ona na wysokości ul. Cukrowniczej. Do Krochmalnej ma być dopiero przedłużona. I nie nastąpi to szybko. Najwcześniej połączy się z nią w 2022 r., czyli trzy lata po zakończeniu przebudowy skrzyżowania Diamentowa - Krochmalna. Do tego czasu kierowcy jadący od strony Czubów w kierunku dworca PKP będą korzystać z „rozwiązania tymczasowego”. - Będą musieli dojechać Diamentową do skrzyżowania z Wrotkowską. Tam nawrócą i następnie dotrą do Krochmalnej - wskazuje Kieliszek.

Co dziwne, ratusz widzi „dobre strony tego rozwiązania”. - Jakie? Likwidujemy najbardziej kolizyjne skrzyżowanie w mieście - twierdzi Kieliszek.

Ratusz twierdzi, że podczas przebudowy skrzyżowania organizacja ruchu będzie przypominać tę, która obowiązuje obecnie przy robotach u zbiegu Solidarności, Sikorskiego, gen Ducha. - Na pewno nie będzie całkowicie zamknięte - zapewnia dyr. Pidek.

Rowy znikną, czyli poszerzenie ulicy Abramowickiej

Rozbudowa ul. Abramowickiej obejmie odcinek od ul. Sadowej (z wyłączeniem rejonu skrzyżowania) do granic miasta. Droga dalej będzie miała jedną jezdnię, ale zostanie ona poszerzona do czterech pasów ruchu, czyli 13 metrów. Pasy przy osi jezdni, czyli wewnętrzne, będą służyły do jazdy na wprost. Skraje prawe zostaną zarezerwowane dla autobusów oraz aut skręcających na teren posesji znajdujących się wzdłuż drogi.

Ul. Dywizjonu 303 kończy się obecnie na wysokości ul. Kunickiego. Za dwa lata ma „wydłużyć się” do Wrotkowskiej.
Małgorzata Genca Ul. Abramowicka ma być poszerzona do czterech pasów ruchu na liczącym ok. 2,5 kilometra odcinku od ul. Sadowej do granic miasta. Koszt ok. 39,5 mln zł.

Wzdłuż jezdni będą asfaltowe ścieżki rowerowe (o szerokości 2 m) oraz chodniki dla pieszych z kostki betonowej (1,5 m). Wykonane będzie oświetlenie uliczne. To, co odróżni wyglądem nową drogę od obecnej, to… brak rowów odwadniających wzdłuż jezdni. Instalacja do odprowadzania wody opadowej zostanie ukryta pod ziemią.

Na końcu miejskiego odcinka ul. Abramowickiej - przy granicy Lublina - powstanie pętla nawrotowa dla komunikacji miejskiej z parkingiem. Ma ona pomieścić ok. 20 aut i cztery autobusy.

Z ręką na hamulcu ręcznym, czyli ratusz czeka na pieniądze

Koszt tych trzech inwestycji ratusz szacuje na 145 mln zł. Najwięcej, bo 57 mln zł, może pochłonąć budowa przedłużenia Dywizjonu 303. Magistrat nie ma całej niezbędnej kwoty w budżecie. Na realizację prac chce dostać dofinansowanie unijne. Przy czym musi je wywalczyć w konkursach. - A w takiej sytuacji zawsze istnieje zagrożenie, że pieniędzy się nie dostanie - przyznaje Krzysztof Żuk, prezydent Lublina.

Dlatego przetargi mają charakter warunkowy. - Umowy z wykonawcami podpiszemy tylko wtedy, gdy otrzymamy dofinansowanie - wyjaśnia Żuk.

O tym, czy wsparcie z UE trafi do Lublina, powinniśmy się dowiedzieć w ciągu najbliższych tygodni. - Do końca tego półrocza chcielibyśmy podpisać umowy na dofinansowanie - ocenia prezydent.

Od podpisania umowy ratusz będzie miał dwa lata na zrealizowanie robót. Dlatego urzędnicy w przetargu określili termin zakończenia wszystkich trzech inwestycji na drugą połowę maja 2019 r.

Artur Jurkowski

Zajmuje się samorządem, głównie funkcjonowaniem lubelskiego ratusza oraz Rady Miasta Lublin. Ponadto inwestycjami m.in. drogowymi.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.