Pracownicy sklepu się skarżą, Stokrotka zarzuca im kradzież

Czytaj dalej
Piotr Nowak

Pracownicy sklepu się skarżą, Stokrotka zarzuca im kradzież

Piotr Nowak

Nocne przeszukania i przesłuchania w Stokrotce przy ul. Jutrzenki. - Potraktowano nas jak złodziei - skarżą się byli pracownicy sklepu. - To zwykła procedura - odpowiada firma.

Przeszukanie szafek, kieszeni i torebek pracowników, a później przesłuchanie. Tak dla części pracowników sklepu na lubelskich Czubach wyglądała noc 19 kwietnia. - Byliśmy wypytywani o życie prywatne i zastraszani. Nie pozwolono nam wezwać policji. Zabroniono nam kontaktu telefonicznego - skarży się Anna*, była pracownica Stokrotki. - Nieznany mi mężczyzna kazał mi zrobić „delfinka”. Tak się potocznie mówi na kontrolę różnych zakamarków ciała - opowiada Jerzy.

W artykule przeczytasz:

- Byliśmy wypytywani o życie prywatne i zastraszani. Nie pozwolono nam wezwać policji. Zabroniono nam kontaktu telefonicznego - skarży się Anna, była pracownica Stokrotki.

- Nieznany mi mężczyzna kazał mi zrobić „delfinka”. Tak się potocznie mówi na kontrolę różnych zakamarków ciała - opowiada Jerzy.

Pozostało jeszcze 85% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
Piotr Nowak

Zajmuje się gospodarką regionu, sprawami sądowymi i prokuratorskimi oraz religią.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.