Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Proszę, daj najmniejszy znak. Teatr w cieniu Pol Pota

Czytaj dalej
Fot. Dorota Dee Bielak
Sylwia Hejno

Proszę, daj najmniejszy znak. Teatr w cieniu Pol Pota

Sylwia Hejno

- Wszyscy się uśmiechają, cały czas. Jest w tym coś strasznego. Jak można żyć, na przykład czterdzieści lat, nie płacząc? - zastanawia się Joanna Lewicka, reżyserka teatralna i aktywistka, która od kilku lat pracuje w Kambodży.

Masz satysfakcję z tego, co robisz?

Wielką. Trzy osoby, które poznałam przed laty w organizacji Khmer Community Development na pograniczu wietnamsko-kambodżańskim, miały wtedy po piętnaście, siedemnaście lat, obecnie studiują w Phnom Penh prawo i prawa człowieka. Aż łezka mi napłynęła do oka, gdy się dowiedziałam, że sami napisali projekt, który uzyskał dofinansowanie z fundacji USA. Jeden z moich wychowanków pojedzie natomiast do Berlina na stypendium organizacji „Chleb dla świata”.

Filmik twoich podopiecznych krąży w internecie.

Pokazują, jak jeżdżą po wioskach i opowiadają o wydawaniu za mąż małych dziewczynek. Wcześniej przychodzili na spotkania Teatru Forum. Należą do Peace Clubu, organizacji, która promuje m.in. teatr w formie interwencji pośród tych najmłodszych. Pochodzili z biednych rodzin, jak każde inne dziecko. Udało im się zdobyć tyle siły i wiary w siebie, że sprzeciwili się rodzicom, nie chcieli pracować na polu ryżowym. Budzili się o czwartej rano i pokonywali codziennie wiele kilometrów w deszczu, w spiekocie, by dotrzeć do szkoły. To wielka rzecz.

Od kiedy pracujesz w Kambodży?

Jeżdżę tam od 2015 roku, mój kontrakt się kończy w 2021 r. Istnieją cztery organizacje w programie „Civil Peace” niemieckiej Gesellschaft für Internationale Zusammen-arbeit. Khmer Community Development zajmuje się mniejszością wietnamską, to moja główna organizacja. YRDP, czyli Youth Resources Development Program, także pracuje nad dialogiem kambodżańsko-wietnamskim, z kolei Kdei Karuna Organization zajmuje się przeszłością, reżimem Czerwonych Khmerów. Z tymi dwiema organizacjami także współpracowałam. Sytuacja kobiet to z kolei domena Women Peace Makers.

Pozostało jeszcze 90% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
Sylwia Hejno

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.