Prywatna stacja meteo ostrzega mieszkańców

Czytaj dalej
Małgorzata Więcek-Cebula

Prywatna stacja meteo ostrzega mieszkańców

Małgorzata Więcek-Cebula

W niewielkim pokoju na poddaszu rodzinnego domu w Łapczycy 38-letni Rafał Raczyński zorganizował swoje pogodowe centrum.

Kiedy nad Polską szalał orkan Ksawery, w Łapczycy wiatr dmuchał z prędkością sięgającą w porywach blisko 90 kilometrów na godzinę. Dokładne monitorowanie sytuacji możliwe było nie dzięki Instytutowi Meteorologii i Gospodarki Wodnej, a za sprawą Rafała Raczyńskiego i jego prywatnego obserwatorium pogodowego.

Meteorologia interesowała mieszkańca Łapczycy od zawsze. Po skończeniu szkoły średniej chciał nawet studiować ten kierunek. Traf chciał jednak, że na żadnej uczelni w Małopolsce takiej specjalizacji nie było. Wybrał więc geofizykę na Akademii Górniczo-Hutniczej. - Był to kierunek najbliższy moim zainteresowaniom, zresztą przez jeden semestr miałem także zajęcia z meteorologii - wspomina.

Obserwowanie pogody i zachodzących w niej zmian tak bardzo fascynuje Rafała Raczyńskiego, że postanowił zorganizować w Łapczycy własną stację meteorologiczną. Specjalistyczne urządzenia do przeprowadzania pomiarów sprowadził aż z Holandii. Zależało mu, by był to sprzęt wysokiej jakości.

Czytaj więcej:

  • Jak dokładnie działa stacja meteo?
  • Gdzie można korzystać z danych zbieranych przez Rafała?
Pozostało jeszcze 42% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
Małgorzata Więcek-Cebula

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.