Przez szklane okno negatywu do świata, którego już nie ma

Czytaj dalej
Fot. Ośrodek "Brama Grodzka - Teatr NN"
Gabriela Bogaczyk

Przez szklane okno negatywu do świata, którego już nie ma

Gabriela Bogaczyk

- Szklane negatywy są pretekstem do opowiedzenia ważnej historii o tym, co stało się z żydowskimi mieszkańcami Lublina, bo w większości to oni byli bohaterami odnalezionych zdjęć - mówi Jan Borowiec, reżyser filmu dokumentalnego „Szklane negatywy".

Lublinianie znają historię o szklanych negatywach. Co cię w niej najbardziej urzekło, że postanowiłeś nakręcić dokument?
Wbrew pozorom nie wszyscy lublinianie znają tę historię, a jest to ważna opowieść o Lublinie i jego mieszkańcach, dlatego należy ją przypominać. Pamiętam, że kończyłem Szkołę Wajdy i pojawiła się okazja, żeby zrealizować film.

Pozostało jeszcze 92% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
Gabriela Bogaczyk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.