Regionalna Izba Obrachunkowa stwierdziła nieprawidłowości w finansach Opola

Czytaj dalej
Fot. Archiwum
Artur Janowski

Regionalna Izba Obrachunkowa stwierdziła nieprawidłowości w finansach Opola

Artur Janowski

Pracownicy Urzędu Miasta Opola dostali zbyt wysokie nagrody, powinni zwrócić ponad 391 tys. zł. Tak stwierdziła po kontroli Regionalna Izba Obrachunkowa. Ratuszowi stawia też inne zarzuty.

RIO sprawdza działania urzędu miasta często, ale do tej pory do jego pracy nie było większych zastrzeżeń. Tym razem jednak kontrolerzy zajęli się całą gospodarką finansową za 2015 roku, a także wybranymi tematami w latach 2013- 2014 oraz w 2016 r.

- Wyglądało to tak, jakby doskonale wiedzieli, co trzeba sprawdzić - mówi nto jeden z urzędników ratusza.

- To bzdura, kontrola była zaplanowana od dawna. Oczywiście niejako przy okazji przyjrzeliśmy się także niektórym sprawom, opisywanym w mediach - przyznaje Jan Uksik, zastępca prezesa RIO.

RIO ustaliła m.in., że pomiędzy grudniem 2014 a grudniem 2016 r. urzędnikom wypłacono ponad 391 tysięcy złotych nienależnych nagród jubileuszowych. W ocenie kontrolerów nagrody były zawyżone wskutek złamania przepisów ustawy o pracownikach samorządowych. Ci, którzy wyższe nagrody otrzymywali, nie mieli o tym pojęcia. Mimo to RIO sugeruje, by ratusz próbował teraz odzyskać pieniądze.

W protokole sporządzonym po kontroli zarzuca się też urzędnikom, że źle przeprowadzali inwentaryzację gruntów w latach 2013, 2014, 2015. RIO dopatrzyło się również łamania przepisów o gospodarowaniu nieruchomościami. Najmocniejszy zarzut dotyczy sprzedaży miejskiej działki w Grudzicach bez przetargu, choć w ocenie kontrolerów RIO przepisy na taki ruch nie pozwalały.

Dodatkowo kontrolujący mieli uwagi do braku informacji o oddawaniu nieruchomości w najem lub też o informowaniu o tym w taki sposób, że trudno było ustalić, o jaką działkę miejską chodzi.

RIO przyjrzała się również przekazywaniu pieniędzy klubom sportowym w Opolu. I tu także dopatrzono się kilku nieprawidłowości.

Krytycznie oceniono m.in. przekazanie w 2016 roku 500 tysięcy złotych dla klubu hokejowego Orlik Opole na... rywalizację w lidze piłki ręcznej. Z tych pieniędzy sfinansowano wówczas grę szczypiornistów, których Orlik przejął z upadającej Gwardii Opole. W ocenie UM to było jedyne wyjście, by uratować klubową piłkę ręczną w mieście. Problem w tym, że dla RIO takie rozwiązanie to złamanie przepisów.

Prezydent Opola oraz skarbnik miasta nie podpisali protokołu kontroli. Do RIO wpłynęły dodatkowe wyjaśnienia, ale Izba nie wycofała zarzutów o nieprawidłowościach.

Nie wiadomo jeszcze, czy zarzuty są na tyle poważne, że można mówić o złamaniu dyscypliny finansów publicznych. Jeśli RIO uzna, że jest takie podejrzenie, to wówczas jesienią sprawa trafi do rzecznika dyscypliny finansów publicznych, który potem może orzec np. karę finansową dla urzędników lub prezydenta.

Ratusz się poprawi

Urząd Miasta Opola, w odpowiedzi na nasze pytania dotyczące kontroli, napisał, że „podjął już działania, zmierzające do wykonania zaleceń pokontrolnych” i że m.in. zmieniono regulamin wypłat nagród jubileuszowych. Na razie nie wiadomo jednak, w jaki sposób UM będzie chciał odzyskać zawyżone nagrody.

Artur Janowski

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.