Rektor Uniwersytetu Medycznego ogranicza podwójne etaty

Czytaj dalej
Fot. Małgorzata Genca
Aleksandra Dunajska

Rektor Uniwersytetu Medycznego ogranicza podwójne etaty

Aleksandra Dunajska

Tylko najlepsi pracownicy mogą dostać zgodę na zatrudnienie w innej uczelni. To odpowiedź na coraz częstszą „wieloetatowość”.

- Celem jest dbałość o jakość kształcenia na naszej uczelni - podkreśla prof. Andrzej Drop, rektor Uniwersytetu Medycznego. - Wiedzę i doświadczenie pracownik zdobywa w murach naszej uczelni, na bazie naszej infrastruktury. Dzielenie się tym musi podlegać ograniczeniom.

Chodzi o obowiązujące od września zarządzenie dotyczące zasad, na jakich pracownicy UM mogą się starać o zgodę na etatową pracę w innej uczelni. Zielonego światła nie dostaną m.in. nauczyciele akademiccy, którzy otrzymali negatywną ocenę okresową ich pracy, ani emeryci. Liczy się też ocena dorobku naukowego. Na zgodę nie mogą liczyć także ci, których praca na innej uczelni „prowadziłaby do obniżenia zdolności prawidłowego funkcjonowania UM”.

Niedostosowanie się do nowych reguł grozi zwolnieniem. Do tej pory akademicy z UM też musieli prosić rektora o zgodę, ale nie stawiano im żadnych dodatkowych wymagań. - Ponieważ skala zjawiska z roku na rok stawała się coraz większa, postanowiliśmy zadbać o własne dobro - tłumaczy dr Włodzimierz Matysiak, rzecznik uczelni.

Na sytuację wpływ ma m.in. rosnąca liczba uczelni, które uruchamiają studia medyczne i okołomedyczne. Np. kierunek lekarski utworzył w ub. r. Uniwersytet Rzeszowski. Jego rzecznik Maciej Ulita przyznaje, że wśród wykładowców są również naukowcy z Lublina. Wydział pielęgniarski ma PWSZ w Chełmie. - Wdrożone regulacje nie zakazują podejmowania dodatkowej pracy, one tylko szczegółowo określają, kto może ją podejmować, a kto tego robić nie powinien - zastrzega dr Matysiak. - Dla przykładu - kiepski asystent nie wywiązujący się ze swych obowiązków, oceniony negatywnie w macierzystej uczelni, stanie się jeszcze gorszy, gdy dojdzie przepracowanie u konkurencji - wyjaśnia.

Zarządzenie rektora wydaje się działać. - W ostatnich dniach napłynęło kilkanaście formularzy informujących o ustaniu stosunku pracy w pozauczelnianych podmiotach dydaktycznych - informuje dr Matysiak.

W innych lubelskich uczelniach obowiązują mniej restrykcyjne zasady. Ale np. rektor UMCS w 2014 r. zarządził, że zgody na zatrudnienie nie dostaną ci, których praca została oceniona negatywnie. Zabroniony jest też etat na uczelni prowadzącej działalność w Lublinie, kształcącej na kierunkach, które ma także UMCS.

Aleksandra Dunajska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.